czwartek, 23 maja 2013

Rozdział 15

Kolejny krótki rozdział ;_____; ostatnio weny nie mam więc kolejny rozdział raczej szybko się nie pojawi. Dziękuję za wyświetlenia ! *___* 
Rozdział z dedykacją dla Agi i Marty <3

Już ponad 3 tygodnie jesteśmy małżeństwem  a ja nadal nie mogę w to uwierzyc. Pewnego dnia wraz z przyjaciółką wybrałam się na zakupy. Wychodząc ze sklepu zakręciło mi się w głowie i straciłam przytomnośc. Po tym zdarzeniu pojechałam do szpitala zrobic badania. Okazało się że jestem w ciąży! Kiedy oznajmiłam o tym mojemu mężowi on bardzo się ucieszył. Gdy poszliśmy do ginekologa lekarz powiedział nam że będą to bliźniaki. Mikey tak się napalił że chciał już wybierac imiona.On marzył aby miec chłopców a ja oczywiście aby miec dziewczynki.

*** 

Jest już pewne to że urodzę dziewczynki. Mikey bardzo przejął się tym że zostanie ojcem, przez ostatnie osiem i pół miesiąca stał się bardzo opiekuńczy, chodził ze mną na wszystkie wizyty u ginekologa jak i również zapisał się ze mną do szkoły rodzenia. Pewnej nicy co chwilę się budziłam ponieważ wszystko mnie bolało, a dziewczynki bardzo mocno kopały. Około 4 nad ranem zaś się obudziłam w pewnej chwili poczułam że odchodzą mi wody!! Panicznie zaczęłam krzyczec " Mikey wstawaj wody mi odeszły " On jak na złośc nie chciał się obudzic w końcu oblałam go szklanką wody która stała na nocnym stoliku. Chłopak szybko wstał i zdziwiony spytał się mnie co robię kiedy po raz setny powiedziałam że wody mi odeszły Szybko się ubrał i pobiegł po rzeczy potrzebne do szpitala. W drodze na porodówkę widac było że chłopak stresuję się bardziej niż ja. Po chwili byliśmy już na miejscu. Lekarze szybko mnie przyjęli dokładnie o 05:02 urodziła się Sara a dwadzieścia minut później Alex. Przy porodzie Mikey cały czas trzymał mnie za rękę. W pewnym momencie myślałam że puści i zemdleję, ale jednak się myliłam.              

środa, 24 kwietnia 2013

Rozdział 14

W końcu nadszedł oczekiwany wieczór panieński. Moje przyjaciółki wpadły na pomysł aby pójśc do klubu z męskim striptizem. Na początku nie chciałam się zgodzic ale po długich namowach uległam. Wybrały ponoc najlepszy klub w mieście. Będąc już w knajpie z niecierpliwością czekałyśmy na występ. Nagle światła zgasły i na scenie dostrzegłam Crissa ! Był on "ubrany" w obcisłe slipki a na głowie miał kask strażacki. Gdy zjechał po rurce w duł z podłogi chwycił szlauf  i zaczął z nim "tańczyc". W pewnej chwili popatrzył w moją stronę i podszedł do mnie najpierw krążył obok mojego krzesła a następnie jego krocze znalazło się tuż przy mojej twarzy. W pewnym momencie zaprosił mnie na scenę gdzie zaczęliśmy tańczyc.  

***  
Rano obudził mnie lekki kac, chyba za dużo wczoraj wypiłam. Po wstaniu z łóżka zrobiłam kawę, pijąc ją w samotności nagle do kuchni wszedł Mikey.
-Hej kochanie, jesteś gotowa na nasz wielki dzień? - spytał z uśmiechem   
- Oczywiście że tak tylko cholernie się denerwuję.
Po chwili rozmowy poszłam do łazienki się ogarnąc. Około 8 umówiłam się z  kosmetyczką a następnie z fryzjerem. W kawiarni spotkałam się z przyjaciółka  po wypiciu kawy poszłyśmy do jej mieszkania gdzie została moja suknia. Po południu  podjechałyśmy pod kościół gdzie czekał już na mnie Mikey. Swiadkiem z jego strony był Gerard a z mojej Frank. Na mszy było stosunkowo mało osób, zaprosiliśmy tylko najbliższych. Moim zdaniem najpiękniejszym momentem była chwila kiedy powiedzieliśmy sobie "tak" . Po wyjściu z kościoła stanęłam tyłem do grupki dziewczyn i praktykując starą tradycję rzuciłam  bukiet do tyłu. Dziwnym trafem bukiet złapał Gerard przechodzący obok. Gdy kwiaty trafiły w jego ręce podszedł do Franka i wręczył mu je. Następnie poszliśmy do restauracji gdzie chwilę potańczyliśmy i zjedliśmy coś.
Tuż po małej imprezie pojechaliśmy w podróż poślubną na Krete. Gdy już dojechaliśmy na  miejsce zostawiliśmy bagaże w hotelu i poszliśmy na plaże. Pod wieczór będąc już w pokoju ubrałam się w strój policjantki i weszłam do sypialni. Stojąc przed chłopakiem powiedziałam :
-Nieźle ostatnio nabroiłeś. Powinieneś ponieśc za to karę.
Kiedy podeszłam do Mike'go przykułam jego ręce do belki od łóżka. Następnie zsunęłam z niego spodnie i wzięłam do ręki jego męskośc, wpierw przesuwałam nim raz w górę, a raz w dół. Po chwili polizałam go po całej długości wtem chłopak powiedział żebym go rozkuła ponieważ nie chcę kochac się z skutymi rękami. Ja oczywiście nie posłuchałam go i zajęłam się co mi przerwał.  Po chwili "położyłam" się na chłopaku i zaczęliśmy się całowac nagle poczułam jak Mikey wchodzi we mnie. Po jakiejś godzinie do drzwi zapukał  personel i spytał czy nie moglibyśmy byc troszkę ciszej ponieważ goście się skarżą. 
Każdego wieczoru chodziliśmy po plaży. Po tygodniu niestety musieliśmy wracac do domu.            

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Rozdział 13

Będąc w pracy dostałam telefon ze szpitala, powiedzieli mi że Mikey miał wypadek i ma złamaną  nogę po tej rozmowie pobiegłam do szefa aby powiedziec mu że muszę wyjśc on oczywiście zrozumiał sytuację i powiedział że mogę opuścic stanowisko pracy.W drodze do szpitala zadzwoniłam do Gerarda, aby oznajmic  mu o wypadku, uznał że postara się jak najwcześniej odwiedzic Mike'go. Kiedy już dojechałam na miejsce lekarz powiedział mi że chłopak nie ma większych obrażeń oprócz paru siniaków i złamanej nogi. Wypadek spowodowało to iż ktoś zepchnął go ktoś ze schodów. Chłopak musiał zostac tu do na obserwacji. Gdy weszłam do pomieszczenia w którym leżał Mikey przywitałam go buziakiem, on opowiedział mi jak  doszło  do wypadku. W pewnej chwili do salki wszedł Gerard z  Frankiem,  kiedy Gee usłyszał jakim sposobem chłopak złamał nogę uznał że to pewnie przez jego krzywe nogi, po tej rozmowie podszedł do nas lekarz i powiedział że Mikey musi odpoczywac  i wyprosił nas z sali, chłopacy pojechali do domu a ja zostałam u szpitalu i czekałam aż go wypuszczą. Następnego dnia przyjechał po nas Gerard i zawiózł pod sam dom, pomógł chłopakowi wejśc do środka i wypił tam filiżankę kawy.

***  

Dziś w planach miałam iśc z przyjaciółką na zakupy, aby kupic sukienkę na ślub.Niedługo przed spotkaniem dostałam od niej telefon, powiedziała że niestety coś jej wypadło i nie przyjdzie. Postanowiłam pójśc sama, po drodze spotkałam Gerarda, spytałam się go czy nie ma wolnego popołudnia i czy nie zechciałby pójśc ze mną  on zgodził się. Po sklepach chodziliśmy bardzo długo  lecz na nic ciekawego nie mogliśmy trafiic w końcu znalazłam sukienką która naprawdę mi się podobała po długich namyśleniach kupiłam ją. Następnie poszliśmy na kawę gdzie Gerard zaproponował abym poszła kupic coś na noc poślubną, na początku nie chciałam się zgodzic ale w końcu  pomyślałam czemu nie Mikey pewnie się ucieszy.Można powiedziec że sklep wybrał Gerard, kiedy weszliśmy do środka czułam się dziwnie ponieważ nigdy nie byłam w takim miejscu. Wybrałam tam strój ''policjantki'' w zestawie z nim były kajdanki, bicz itp. Gee też kupił tam coś dla niego i Franka.      

czwartek, 4 kwietnia 2013

Rozdział 12

Już minął miesiąc od zaręczyn a ja nadal nie mogę w to uwierzyc. W weekend z pojechaliśmy w dwójkę do małego miasteczka aby odpocząc od wszystkiego. Tuż z rana wyjechaliśmy z domu , podróż trwała około godziny. Kiedy dojechaliśmy do domku który wynajęliśmy rozpakowaliśmy parę rzeczy i poszliśmy na długi spacer. Gdy chodziliśmy po miasteczku w pewnym momencie Mikey spytał :
-Jak wyobrażasz sobie nasz ślub ?
-No nie wiem na razie nie zastanawiałam się nad tym, ale chciałabym aby ślub był raczej skromny, zaprosilibyśmy tylko najbliższe nam osoby po uroczystości poszlibyśmy do restauracji gdzie zjedlibyśmy byś i pobawili się. A ty kochanie jak sobie to wyobrażasz ?
- Ja również się jeszcze nad tym nie zastanawiałem ale taki ślub by mi odpowiadał. - odpowiedział z uśmiechem
Gdy wróciliśmy ze spaceru usiedliśmy na tarasie i wypiliśmy po lampce wina, kiedy zrobiło się nam zimno weszliśmy do sypialni ja usiadłam na krześle a Mikey na łóżku. W pewnej chwili chłopak podszedł do mnie z ramienia zsuną mi delikatnie bluzkę  następnie pocałował moją szyję, zdjął podkoszulek i zaczął namiętnie całowac. Po długim pocałunku podniósł mnie z krzesła i sam na nim usiadł gdy okrakiem usiadłam  na jego nogach zaś zaczęliśmy się całowac po chwili zaczęłam majstrowac przy jego pasku. W pewnym momencie na chwilę wstałam aby zdjąc moje i jego spodnie.  Nagle poczułam jak Mikey wchodzi we mnie najpierw robił to powoli i delikatnie ale po chwili zaczął coraz szybciej też brutalniej.  Kiedy doszłam chłopak  zaś wstał z krzesła i położył mnie na łóżko gdzie kochaliśmy się do późnej nocy.
Następnego dnia do prawie 13 leżeliśmy leniuchując, gdy już wstaliśmy zaczęliśmy się  pakowac bo niestety musieliśmy wracac do domu.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozdział 11

 I zaś trochę krótki rozdział, pomysły mi się kończą :c Dziękuje za wyświetlenia ! <3 *_* 

Byliśmy parą już od dwóch lat. Boże jak to szybko zleciało, zespół zaś miał koncert w klubie na początku nic szczególnego się nie działo. W pewnym momencie Mikey poprosił abym weszła na scenę nie chciałam  tego zrobic ale po chwili namówień zgodziłam się. Gdy wpatrywałam się w chłopaka on zaczął mówic do mikrofonu
-Jesteśmy już od ponad dwóch lat. Chcę abyś wiedziała że naprawdę cię kocham, piosenkę którą teraz usłyszysz skomponowałem specjalnie dla ciebie.
Gdy słuchałam utworu nogi miałam jak z waty.  Po jego wykonaniu Mikey odszedł do mnie wyszeptał do ucha "kocham cię'', wyciągnął z kieszeni pudełeczko uklęknął i powiedział:
-Nicole chcę spędzic z tobą resztę życia. Czy wyjdziesz za mnie ?  
W tym momencie w oczach pojawiły mi się łzy. Po chwili ciszy odpowiedziałam cichutko "Oczywiście skarbie" i rzuciłam mu się na szyję. Kiedy już odkleiliśmy się od siebie Mikey wsunął mi pierścionek na palec  a publicznośc zaczęła bic brawo. Po koncercie chłopak zaprosił mnie do restauracji następnie pojechaliśmy do domu gdzie położyliśmy się spac, oboje byliśmy bardzo zmęczeni. Gdy rano przebudziłam się ujrzałam Mike'go  który przygotował mi śniadanie. Ten dzień postanowiliśmy spędzic razem. Przed południe dostałam telefon od mamy z gazet dowiedziała się o zaręczynach, była bardzo szczęśliwa.      

piątek, 29 marca 2013

Rozdział 10

Jejku dziękuje za wyświetlenia !! *_* <3 

 Dziś zespół zaś miał koncert, niestety miałam więcej pracy i musiałam zostac po godzinach i nie mogłam dotrzec na występ . W robocie szybko uwinęłam się z materiałem. Chciałam zrobic niespodziankę mojemu chłopakowi więc nic nie mówiłam mu o tym. Kiedy weszłam do klubu ujrzałam  Mikeg'o całującego się z jakąś dziewczyną. Po chwili pocałunki chłopak odepchnął  ją od siebie. Po policzku popłynęły mi łzy i wybiegłam z pomieszczenia. Na chwilę stanęłam pod murkiem aby wyciągnąc chusteczki, w pewnej chwili usłyszałam
- Nicole to nie tak jak myślisz !
- A jak ? przecież całowaliście się !
-To jedna z tych fanek zaczęła mnie całowac ! proszę uwierz mi !  
- Daj mi spokój !
Pobiegłam od razu do domu. Gdy już tam weszłam do pomieszczenia nalałam do kieliszka alkoholu. Nie wiedziała co mam o tym myślec dobiło mnie to co tam zobaczyłam, po chwili namyśleń położyłam się na kanapie i zasnęłam. Nad rankiem obudził mnie dzwonek telefonu był to Mikey nie odebrałam nie chciałam z nim gadac.  W końcu wyszłam z łóżka aby się ogarnąc. Po południu Mikey przyszedł do domu z bukietem róż, gdy wszedł do pokoju wręczył mi kwiaty i poprosił abyśmy porozmawiali. Zaczął się tłumaczyc że to  dziewczyna zaczęła go całowac i że więcej  do niczego nie doszło. Uwierzyłam mu i wybaczyłam po rozmowie poszliśmy do kina. Około 18 byliśmy już na miejscu. W sali w której mieliśmy oglądac film nie było zbyt dużo osób, usiedliśmy w ostatnim rzędzie. Po seansie pojechaliśmy do domu, przygotowaliśmy kolację. Po jej zjedzeniu chwilę rozmawialiśmy o tym co myślimy o naszym związku, po ustaleniu paru faktów Mikey rzucił się na mnie i zaczął namiętnie całowac oczywiście odwzajemniłam pocałunek i wzięłam się za rozpinanie mu koszuli. Po chwili na sobie nie mieliśmy już prawie nic . Spędziliśmy ze sobą całą noc . Gdy obudziłam się nad rankiem Mikeg'o już nie było zostawił  mi karteczkę na stole gdzie napisał że musiał wyjśc wcześniej na próbę. Wychodząc z domu po zakupy na klatce schodowej zaczepił mnie sąsiad i poprosił abym w nocy wraz z moim chłopakiem zachowywała się troszkę ciszej.        
 

niedziela, 24 marca 2013

Rozdział 9

Ponad 1000 Wyświetleń ! *___* dzięki ! <3 
Teraz napisze wam króciutkie fragment czegoś dziwnego xd 

...Po tygodniu wreszcie wróciłam z delegacji. Kiedy weszłam do kuchni ujrzałam Mikeg'o który stał przy stole z opuszczonymi spodniami i bokserkami a jego męskośc tkwiła w tosterze, z zamaszystym ruchem rżnął toster! Gdy głośno kaszlnęłam aby zwrócic na siebie uwagę on oderwał ręce od górnej części tostera i tym sposobem przytrzasnął go sobie, zaczął zwijac się z bólu. Gdy to zobaczyłam podeszłam do Mikeg'o i spytałam 
- Może pomasowac ?
-Oj tak. - Powiedział z zadowoleniem w głosie.
I w tym momencie kucnęłam przed nim. Wzięłam jego męskośc do rąk następnie polizałam po całej długości. Po chwili wzięłam go do buzi i zaczęłam ssac. W pewnej chwili poczułam rękę chłopaka na moich włosach i delikatnie je głaskał.
Z dedykacją dla Agi <3 
Dalsza częśc opowiadania :             

Z moim chłopakiem jesteśmy już od roku i czterech miesięcy. Dziś są moje urodziny. Gdy wróciłam z pracy w domu było wszystko posprzątane a w salonie czekała już na mnie obiad. Po chwili poczułam jak Mikey przytula mnie od tyłu a następnie z pudełeczka wyciąga łańcuszek z sercem. Kiedy podziękowałam mu za prezent  poszliśmy zjeśc posiłek który przygotował. Stół był pięknie przystrojony, a na jego środku w wazonie stał bukiet czerwonych róż. Po zjedzonym posiłku Mikey wstał od stołu i poszedł po mały torcik na którym stały zapalone świeczki, gdy zdmuchnęłam je pomyślałam życzenie raczej się nie spełni jest ono zbyt pięknie żeby było prawdziwe. Po godzinie poszliśmy na spacer w parku spotkaliśmy Gerarda i Franka. Rozmawialiśmy przez chwilę,  nagle Mikey zaproponował abyśmy poszli gdzieś razem po wieczór. Oni zgodzili się. Umówiliśmy się w nocnym klubie. O 22 spotkaliśmy się na miejscu gdy weszliśmy do pomieszczenia okazało się że właśnie dziś przyjechały striptizerki na swój "występ".  W klubie nie było żadnej dziewczyny oprócz mnie i tych striptizerek czułam się dośc niezręcznie. Gdy zaczął się występ od razu wyszliśmy z klubu. W  czwórkę chodziliśmy po mieście bez celu, w pewnej chwili Frank wpadł na pomysł abyśmy poszli nad jezioro.
-W środku nocy? - spytał Mikey
-Tak właśnie ! No chodźcie będzie super !! powiedział przekonującym głosem.        
Po chwili ulegliśmy. Kiedy już dotarliśmy nad jezioro pierwszy do wody wszedł Gerard później Fran na samum końcu ja i Mikey. Muszę przyznac że bawiłam się świetnie. Pływaliśmy z godzinkę, ale potem zrobiło nam się zimno i poszliśmy do domu. Wypiliśmy tam trochę. Gdy nad rankiem obudziłam się  poszłam do salonu gdzie ujrzałam skacowanego Franka i Gerarda pijących aspirynę. Po jakiejś godzinie ogarnęli się i poszli do domu.  

wtorek, 19 marca 2013

Rozdział 8

Tan rozdział jest dedykowany Natalii, Agnieszce  i Marcie ! <3  
Dzięki za wyświetlenia *.* ! 


Po pół roku w końcu przyjechaliśmy do domu. Mikey  przeprowadził się do mnie, razem byliśmy bardzo szczęśliwi . Pewnego dnia mój chłopak oznajmił mi że zostałam zaproszona na obiad do jego rodziców. Zdziwiłam się tą wiadomością bo w sumie nie myślałam jeszcze o poznaniu rodziny Mikeg'o. W sobotnie popołudnie pojechałam z moim chłopkiem do jego rodziców. Gdy weszłam do ich domu panował tam porządek. Jego mam przedstawiła mi się jako Sasha, a tata jako Jon. Mama wydała mi się bardzo sympatyczną kobietą, a jego ojciec troszkę zapracowany ale równie miłym człowiekiem. Przy kolacji jego rodzice pytali się nas jak się poznaliśmy ile już ze sobą jesteśmy co myślimy o dalszym życiu. Odpowiadaliśmy na przemian, byłam bardzo zestresowana niby to tylko poznanie najbliższych mojego chłopka ale jednak byłam bardzo spięta. Kiedy wychodziliśmy zaproponowałam że następnym razem możemy spotkac się z moimi rodzicami, oni zgodzili się. Umówiliśmy się za dwa tygodnie w domku moich rodziców. W sumienie wiem po co to powiedziałam. Moi rodzice różnili się od rodziców Mikeg'o i to bardzo. Byli oni dośc  rozrywkowi. Kiedy zadzwoniłam do mojej mamy zdziwiła się że tak szybko chcę aby poznała rodziców mojego chłopaka. Ale również ucieszyła się na tą wieśc i powiedziała abym niczym się nie martwiła. W sobotę około 5 rano byłam już z Mikeym po jego rodziców. (Tak wcześnie pojechaliśmy ponieważ z naszego miejsca zamieszkania do miasteczka moich rodziców jechało się ok. 8 godzin.) Ta podróż ciągnęła mi się wyjątkowo długo. Kiedy w końcu dojechaliśmy na miejsce drzwi otworzył nam tata. Przywitał nas ciepło. Gdy weszliśmy dalej z kuchni usłyszałam "Kurwa"  to była moja mam, no ładnie na samym początku już dała popis. Kiedy ojciec to usłyszał szybko poszedł do kuchni i uciszył ją. Po chwili przyszli do pokoju w którym siedzieliśmy i mama przywitała się z nami. W końcu siedliśmy do stołu, rodzice przygotowali indyka. W trakcie posiłku modliłam się aby moja mama nie powiedział nic głupiego niestety na próżno. Matka musiała powiedziec że kiedy pierwszy raz kochałam się z moim chłopakiem ona weszła nam do pokoju . Boże co ona narobiła ?! myślałam że spalę się ze  wstydu, wiem że nie zrobiła tego specjalnie ale mogła uważac na to co mówi. Podsumowując było to najgorsze spotkanie w moim życiu. Po obiedzie rodzice mio mi Mkieg'o poszli na ogród ja i mój chłopak zostaliśmy w domu. Kiedy poszłąm do ubikacji upiąc włosy w pewniej chwili usłyszałam że ktoś puka do drzwi pytają się przy tym mogę wejśc? Odpowiedział tak prosze. Był to Mikey kiedy spięłam już włosy on podszedł do mnie i zaczął mnie namiętnie całowac po chwili posadził mnie na pralce i ściągnął sweterek. Następnie jego głowa wylądowała blisko moich piersi. Gdy zaczął je całowac wtem usłyszałam coś w stylu " O Boże !'' nie był to mój głos ani Mikeg'o popatrzyłam w stronę drzwi i tam jak się okazało stała moja mama z tatą blond włosego. Kiedy ich zobaczyłam szybko odsunęłam chłopaka i powiedziałam aby na chwilę wyszli. Oni z zmieszanymi minami poszli do pokoju. Następnego ranka tuż po przebudzeniu się poszłam zrobic sobie kawę . Kiedy weszłąm do kuchni zobaczyłam Crissa (był to ten sam chłopak z którym moja mama przyłapała mnie w łóżku)
-Hej co ty tu robisz ?! spytałam
-Hej ! ja dziś umówiłem się z twoim tatą że przemaluję tu jeden z pokoi. A ty ? dawno cię tu nie widziałem
-Przyjechałam z mim chłopakiem i jego rodzicami aby zapoznac ich z moją rodziną
- Super! od kiedy jesteście razem ?
- Prawie od roku.
Tą miłą rozmowę przerwał Mikey który właśnie wszedł do kuchni. On przywitał mnie buziakiem. Spojrzałam na Crissa i zobaczyłam że troch się zasmucił. A co jeśli on mnie nadal kocha? Nie to przecież głupie łączył nas tylko seks.Może ja go nie doceniłam?
Mikey przytulił się do mnie i spytał co na śniadanie.
-Kulki na mleku.- odpowiedziałam z uśmiechem. Przygotowaliśmy sobie płatki i poszliśmy z nimi do salonu. Kątem oka zobaczyłam, że rodzice wychodzą sypialni wyjątkowo zadowoleni i przypomniałam sobie że w nocy było dośc głośno..
Około 14.00 nasi rodzice poszli na spacer. Czytając jakąś książkę ujrzałam Mikeg'o stojącego w drzwiach . Oczywiście chciał się ze mną kochac.. Ten to dopiero jest niewyżyty. Tuż po tym jak położyłam jak położyłam książkę rzucił się na mnie i zaczął całowac po szyi następnie zdjął mi bluzkę i pieścił moje piersi. W pewnym momencie usłyszeliśmy jak coś uderzyło w drzwi odruchowo popatrzyliśmy w ich stronę spostrzegliśmy Crissa . On patrzył na nas w naszą stronę z lekkim zdziwieniem. Po chwili niezręcznej ciszy z jego rąk wyślizgła się grabina i spadła wprost na jego stopę. Szybko wstałam i spytałam się czy nic mu się nie stało on odpowiedział że trzochę boli ale za chwilę powinno przestac . Po niedługim czasie od tego zdażenia do domu przyszli rodzice .  Pod wieczór pożegnaliśmy się z rodzicami i pojechaliśmy do domu.                    

piątek, 15 marca 2013

Rozdział 7

Ponad 500 wyświetleń :O dzięki ,troszkę krótki ten rozdział, ale następny będzie już dłuższy. Mam nadzieje że nie będzie on nudny, mam też do was małą prośbę abyście komentowali czy wam się to podoba :D     


W trasie byliśmy już 3 miesiąc, muszę przyznac że szybko mi to zleciało. Z zespołem bawiliśmy się świetnie. Pewnego wieczoru gdy chłopaki mieli próbę, ja w jej trakcie poszłam do łazienki. Gdy wyszłam z kabiny ujrzałam Mikeg'o.
-Co ty ty robisz kochanie?. - spytałam
-No wiesz tu jeszcze tego nie robiliśmy.
Wtem zamknął główne drzwi od toalety i zaczął mnie namiętnie całowac. Ja w tym czasie chwyciłam go za krocze, a on głośno zamruczał. Następnie podniósł mnie i ''posadził'' na umywalce.Zaczęłam rozpinac mu spodnie on zrobił to samo z moimi. po chwili większośc naszych cuchów leżała rozwalona na podłodze. Mikey chwycił  mnie swoim dłońmi za tyłek i przybliżył do siebie i w rytmie muzyki dochodzącej zza ścian zaczął we mnie wchodzic (piosenka do której w tym momencie się kochaliśmy nosi tytuł "Na Na Na").Po skończonym stosunku wyszliśmy z toalety, gdy niektórzy ludzie spostrzegli że razem wychodzimy z ubikacji dziwnie na nas patrzyli. Mikey oczywiście nie zwracał na to uwagi,  on nie przejmował się tym co inni powiedzą on po prostu żył chwilą. Po udanym koncercie wszyscy poszliśmy na pizzę. Bardzo polubiłam spędzac czas z chłopakami z zespołu, byli oni bardzo rozrywkowi, ale można było porozmawiac z nim na całkiem poważne tematy.            
 

wtorek, 12 marca 2013

Rozdział 6


Nad rankiem usłyszałam jak Mikey krzyknął z drugiego pokoju:
- Nicole! zapomniałem ci powiedziec !-Tak co się stało. - spytałam zaniepokojona.
-Za tydzień jadę z chłopakami w trasę.
-Ale jak to ?! a co ze mną?
-Kochanie masz dwa wyjścia albo jedziesz ze  mną albo poczekasz na mnie 6 miesięcy.
-6 miesięcy !! Nie tak długo bez ciebie nie wytrzymam, ale z drugiej strony mam tu pracę.-Ale ja nie każe podejmowac ci tej decyzji teraz, masz na zastanowienie się parę dni.
Szczerze mówiąc nie wiedziałam co wybrac z jednej strony chłopak którego naprawdę kocham  a z drugiej strony praca, znajomi, dom. Nadszedł dzień w którym chłopaki wyjeżdżali postanowiłam że zostanę. Kiedy żegnałam się z moim chłopakiem miałam w oczach łzy. On pocieszał mnie, mówił że codziennie będzie dzwonił i żebym się nie martwiłam. Kiedy Mikey wchodził do autokaru coś we mnie drgnęło i wtem krzyknęłam "poczekaj ! " i rzuciłam się na niego mówiąc aby poczekali na mnie ponieważ jade z nimi. Gdy to usłyszał powiedział Kocham Cię ! W pewnej chwili usłyszałam łam głos dobiegający z autokaru "Jeśli jedziesz z nami to musisz się pośpieszyc " , było to Frank popatrzyłam się w jego stronę i odpowiedziałam "Ok będę  za 10 minut." Gdy wparowałam do domu powyciągałam najpotrzebniejsze rzeczy i spakowałam je do walizek. Z karty kredytowej wyjęłam wszystkie oszczędności (a miałam ich dośc sporo). Pakowanie przedłużyło się do 20 minut. Gdy weszłam do autokaru chłopaki przyjęli mnie ciepło, usiadłam obok Mikeg'o oparłam się głową o jego ramię. Następnie zrobiłam się bardzo senna i położyłam się na kolanach mojego chłopaka, on głaskał mnie po głowie i nucił jakąś piosenkę . Po chwili zasnęłam Gdy już się obudziłam byliśmy na miejscu. kiedy weszliśmy do miejsca gdzie mieli dawac koncert było tam bardzo mało ludzi.Gdy chłopaki przygotowywali się do koncertu ja poszłam coś zjeśc. Kiedy wróciłam po jakiejś godzinie koncert się zaczynał. Po min poszliśmy na imprezę gdzie przesadziłam z alkoholem i w pewnym momencie weszłam na barek i zaczęłam tańczyc. Kiedy Mikey zobaczył co ja wyprawiam szybko podbiegł do mnie i kazał mi zejśc ja oczywiście nie chciałam tego zrobic i tańczyłam dalej w pewnym momencie mój chłopak wszedł na barek, wziął mnie na ręce i zszedł ze stołka. Następnie zaprowadził mnie do hotelu. Tam położył mnie na łóżku i przykrył kocem. Kiedy się obudziłam ujrzałam Mikeg'o leżącego obok mnie. Gdy zobaczył że się obudziłam powiedział :
-Hej kochanie ładnie wczoraj zabalowałaś.
-Boże Mikey przepraszam cię za to co wczoraj zrobiłam
-Nic się nie stało.- powiedział spokojnym  głosem.
Potem podziękowałam mu że się mną zajął i poszłam do łazienki się ogarnąc.                      

niedziela, 10 marca 2013

Rozdział 5

Pewnego ranka wyszłam do sklepu i zrobiłam małe zakupy. Kiedy wróciła do domu rozpakowałam rzeczy które zakupiłam i poszłam do mojego pokoju, aby poczytac prasę na trzeciej stronie było zdjęcie moje i Mikeg'o całujących się. Jak to zobaczyłam zatkało mnie. na górze strony był napis "Wielka miłośc czy przelotny romans?!".Nie mogłam uwierzyc własnym oczom. Przeczytałam cały artykuł i pojechałam do Mikeg'o wychodząc z domu dziwnie się czułam, myślałam że ktoś za mną idzie i nie myliłam się. Był to jakiś dziennikarz zadawał mi głupie pytania a ja na żadne z nich nie odpowiedziałam. W końcu dotarłam na parking gdzie stał mój samochód, odjechałam z piskiem opon. Dziennikarz zrobił mi jeszcze parę zdjęc, ale potem zgubiłam go gdzieś. Pojechałam go Mikeg'o i pokazałam mu ten artykuł był wyraźnie zdziwiony. Po chwili dodał że za parę dni powinno się skończyc. Niestety mylił się cały tydzień w przeróżnych gazetach pisało coś o nas. Miałąm już tego dośc. Pewnego dnia przyszedł do mnie wściekły Mikey. Pokazał mi pewien artykuł w którym było napisane, że w przeszłości cpałam, co było prawdą.
- Czy to prawda?! spytał wkurzony
Nie chciałam mu o tym wcześnie mówic, ale w końcu musiałam.
-Tak cpałam ale skończyłam z tym.
-To czemu do jasnej cholery mi o tym nie powiedziałaś ?!
-Bo nie chciałam wspominac przeszłości, a poza tym jak miałam ci to powiedziec ?
- Normalnie? - powiedział zdenerwowany.
Zapadła cisza bo nie wiedziałam co mam mu powiedziec. Mikey popatrzył na mnie chłodnym wzrokiem i wyszedł .
A ja ... a ja jak małe dziecko pobiegłam do sypialni i zaczęłam płakac. Po jakiejś godzinie poszłam na spacer ,aby to wszystko przemyślec. koło parku spotkałam Gerarda zauważył on że jest coś nie tak i spytał co się stało, na początku nie chciałam mu nic mówic, ale w końcu otworzyłam się przed nim. Gerard uważnie mnie wysłuchał i powiedział że spróbuje mi pomóc. Potem dodał żebym przyszłam do niego w sobotę około 16 i razem spróbujemy się z tym uporac. Kiedy przyszłam do Gerarda na fotelu siedział Mikey gdy mnie zobaczył strasznie się zdziwił. Spytał "Co się tu dzieję do cholery?".Wtedy Gerard odparł "chyba musicie sobie coś wyjaśnic" i wyszedł z domu, abyśmy mogli w spokoju porozmawiac. Kiedy usiadłam obok Mikeg'o przytuliłam się do niego i powiedziałam
-Przepraszam cie, przepraszam że nie powiedziałam ci o tym wcześniej. Proszę wybacz mi.
-Nie Nicole to ja przepraszam za to że tak na ciebie się wyskoczyłem, ale kiedy zobaczyłem ten artykuł to strasznie się tym przejąłem bo mój przyjaciel kiedyś przedawkował i nie chcę abyś ty też tak skończyła. Wtedy przytulił mnie, powiedział  że mnie kocha i abyśmy stąd poszli. Kiedy wychodziliśmy z domu Gerarda, Mieky zadzwonił do niego i podziękował, gadali jeszcze przez chwilę, a potem się rozłączyli. Pojechaliśmy do mnie. Razem przygotowaliśmy kolację. Po jej zjedzeniu wzięliśmy kąpiel. W jej trakcie Mikey zanurzył się pod wodę, delikatnie cmoknął mnie w udo następnie przybliżył się do mojego krocza. Gdy zamruczałam dotknął jej językiem. Było to bardzo przyjemne uczucie i po całym ciele przechodziły mnie dreszcze ...                                        

wtorek, 5 marca 2013

Rozdział 4

Spotykaliśmy się już od dwóch tygodni. Pewnego dnia Mikey zaprosił mnie na próbę ich zespołu, zgodziłam się . Kiedy weszliśmy do pomieszczenia gdzie mieli próbę zobaczyłam Gerarda i Franka całujących się. Mikey głośno kaszlnął aby zwrócic na nas uwagę. Oni szybko przerwali pocałunek i popatrzyli w naszą stronę. Mikey przedstawił nas. Chłopaki przyjęli mnie ciepło. W pewnym momencie Frank spytał:
-To od kiedy jesteście razem ?  
-Prawie od dwóch tygodni- odpowiedziałam z uśmiechem
Próba trwała dwie godziny. Gdy już wychodziliśmy Gerard spytał mnie Mikego i Franka czy nie chcielibyśmy do niego na chwilę wpaśc i pooglądac czegoś, zgodziliśmy się bo i tak nie mieliśmy nic zaplanowanego. Zmierzając do domu Gerarda widziałam jak on i Frank trzymali się za ręce bądź dawali sobie buzi, podobało mi się to bo nie ukrywali tego co do siebie czują. Oglądaliśmy jakąś komedie w sumie nie do końca wie o czym ona była bo skupiłam się głównie na tym że Mikey jest przymnie, czułam się przy nim bezpiecznie. Lecz moją uwagę przykuli również Gerard i Frank bo co chwilę przytulali się  lub całowali było to słodkie. Ja co parę minut odwracałam wzrok w ich stronę, a Mikey wcale nie zwracał na to uwagi widocznie był już do tego przyzwyczajony.      

sobota, 2 marca 2013

Rozdział 3

Mikey nie odzywa się już do mnie od czterech dni. Martwiłam się tym i nie mogłam się na niczym skupic. W środę około 15 usłyszałam dzwonek od drzwi był to Mikey z różą i pizzą w ręku. Gdy go zobaczyłam od razu na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Chłopak przywitał mnie buziakiem i spytał :
-Hej mogę wejśc ?
- Jasne wchodź- odpowiedziałam z szerokim uśmiechem.
Po zjedzeniu pizzy Mikey przeprosił i wytłumaczył mi dlaczego tak długo nie dzwonił, powiedział że jego mama zachorowała i że musiał się nią zaopiekowac. Myślę że zachował się fajnie mówiąc mi o tym bo przecież nic szczególnego nas nie łączyło nas nie łączy i nie musiał mi o tym mówic.
- Nicole? spytał
-Tak?
-Czy pójdziesz ze mną na spacer ?
- Pewnie! -Odpowiedziałam uradowanym głosem
Pozbieraliśmy się może w 10 minut i wyszliśmy. Najpierw poszliśmy do parku gdzie było pełno par. pochodziliśmy tam chwilę, aż Mikey zaproponował abyśmy poszli do domu wzięli koc i pojechali nad jezioro. Pomyślałam że to dobry pomysł i tak zrobiliśmy. Siedzieliśmy tam dośc długo, w pewnym momencie zrobiło mi się zimno co zauważył Mikey dał mi swoją bluzę, mocno mnie przytulił i wyszeptał do ucha :
- Wiesz Nicole chyba zakochałem się w tobie. Kiedy zobaczyłam cię pierwszy raz na koncercie bardzo mi się spodobałaś, a przez te cztery dni które nie widzieliśmy się co chwile myślałem o tobie.
- Mikey ty też bardzo mi się spodobałeś
- Naprawdę? - zapytał z uśmiechem
-Tak! - odpowiedziałam.
Wtedy Mikey cały uradowany zaczął mnie całowac. Potem oparł mnie o maskę jego samochodu j zaczęłam rozpinac jego pasek a on wtedy cichutko zamruczał i powoli ściągał mi spodnie. Następnie położył mnie na aucie i wszedł we mnie, oboje przy tym pojękiwaliśmy. Było mi z nim bardzo dobrze..              

piątek, 1 marca 2013

Rozdział 2

W sobotni poranek leżąc w łóżku usłyszałam wibracje mojego telefonu pod poduszką. Zobaczyłam iż jest to nieznany numer, ale i tak odebrałam. Był to Mikey spytał czy chciałabym iśc z nim na kolacje do restauracji oczywiście zgodziłam się. Powiedział że przyjedzie po mnie, adres domu przesłałam mu sms-em. Był po mnie punktualnie o 19.00. Kiedy dojechaliśmy na miejsce zamówiliśmy owoce morza. Po zjedzeniu dania rozmawialiśmy przez chwilę gdy zapadła niezręczna cisza. Mikey popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem. nagle wpadłam na dośc głupi pomysł. Delikatnie wsunęłam się pod stół, zdezorientowany chłopak spytał " Nicole co robisz?" kiedy rozpięłam mu rozporek przeszedł go delikatny dreszcz. przybliżając się do jego męskości polizałam go po całej długości a następnie włożyłam go do buzi i zaczęłam ssac dzięki czemu Mikey cichutko jęczał. I po chwili stwierdził "może nie tutaj Kotku " wtem wyszłam z pod stołu ułożyłam włosy i powiedziałam "to może chodźmy do ciebie". Mikey uśmiechnął się i kiwnął głowo potwierdzająco. Gdy chłopak tylko zamknął za sobą drzwi przybił mnie do ściany i zaczął namiętnie całowac ja zaczęłam ściągac mu spodnie i bluzkę on zrobił to samo po chwili na sobie nie mieliśmy już nic. Mikey zaczął całowac moją szyję, a jego dłonie zjechały na mój tyłek  wtedy podniósł mnie do góry ja ja oplotłam go nogami w okół bioder on przeniósł mnie na stół i wszedł we mnie. Oboje głośno pojękiwaliśmy. i tak spędziliśmy całą noc. gdy rano obudziłam się Mikey siedział przy mnie z gitarą w ręku grając mi przy tym romantyczną piosenkę.Potem położył się obok mnie i mocno przytulił. Leżeliśmy jeszcze przez chwilę a po chwili oboje poszliśmy pod prysznic...          

czwartek, 28 lutego 2013

Rozdział 1

 ...Jako dziennikarka musiałam w celach służbowych pojechac na koncert My Chemical Romance. w sumie byłam szczęśliwa z tego powodu bo uwielbiałam ten zespół. z grupy uzdolnionych chłopaków najbardziej podobał mi się Mikey, jest on gitarzystą basowym.  Kiedy przyszłam  do klubu gdzie mieli dawac koncert nie było nikogo oprócz Gerarda, Franka i Mikeg'o którzy mieli już ostatnie próby. Gdy popatrzałam na zegarek okazało się że przyszłam godzinę wcześniej. Czekając  już tam jakieś 15 minut podszedł do mnie Mikey i spytał co ja tak wcześnie tutaj robię odpowiedziałam że pomyliły mi się godziny i przyszłam za wcześnie. Uśmiechnął się do mnie i spytał czy nie chciałabym zobaczyc ich "garderoby"  bez namysłu odpowiedziałam " jasne ". Zmierzając do garderoby pytał się jak się nazywam i ile mam lat. Kiedy już weszliśmy do ich pomieszczenia blond włosy chłopak pozwolił zrobic mi pare zdjęc. Kiedy na chwile odłożyłam aparat na mały stolik  Mikey zaczął mnie namiętnie całowac ja oczywiście odwzajemniłam pocałunek. Po chwili ja zaczęłam ściągac mu bluzkę a on rozpinał mi koszule, nagle przestał i spytał "Na pewno tego chcesz?"  szybko odpowiedziałam "Tak". Mikey zaczął całowac mnie po szyi  schodził coraz niżej i niżej aż trafił na moje piersi, kiedy zorientował się  że mam na sobie jeszcze stanik próbował go rozpiąc ale bez większych skutków w sumie było to słodkie. Siłował się z nim jeszcze jakieś pare sekund ,aż mu pomogłam. W tej chwili zza drzwi wychylił się Gerard gdy nas   zobaczył uśmiechnął się i powiedział "To ja nie przeszkadzam " i wyszedł. Byłam trochę zmieszana co musiał zauwarzyc Mikey powiedział cichutko żebym się nie przejmowała i nagle jego zimne ręce poczułam na moich piersiach zaczął je delikatnie miętolic. Było to bardzo przyjemne. Ja w tym czasie zaczęłam rozpinac mu spodnie. Chyba nie muszę opowidac co było dalej. Gdy Mikey popatrzył na zegar wiszący na ścianie powiedział smutnym głosem:
-Przepraszam, Nicole ale muszę już iśc 
-Dobrze rozumiem..
-mam do Ciebie prośbę, czy mogłabyś podac mi swój numer?
Z uśmiechem na twarzy podałam mu go, podziękował ubrał się pocałował mnie czule w czoło i wyszedł. Pomyślałam że i tak nie zadzwoni bo gra w zespole rokowym i może miec każdą, a nie jakąś w ogóle nie rzucającą się w oczy dziewczynę. W trakcie koncertu Mikey uśmiechnął się do mnie pare razy. Po dwóch godzinach poszłam do do mu jak wszyscy co chwilę   myślałam o tym co się stało, zadawałam sobie pytanie czy zadzwoni...