środa, 24 kwietnia 2013

Rozdział 14

W końcu nadszedł oczekiwany wieczór panieński. Moje przyjaciółki wpadły na pomysł aby pójśc do klubu z męskim striptizem. Na początku nie chciałam się zgodzic ale po długich namowach uległam. Wybrały ponoc najlepszy klub w mieście. Będąc już w knajpie z niecierpliwością czekałyśmy na występ. Nagle światła zgasły i na scenie dostrzegłam Crissa ! Był on "ubrany" w obcisłe slipki a na głowie miał kask strażacki. Gdy zjechał po rurce w duł z podłogi chwycił szlauf  i zaczął z nim "tańczyc". W pewnej chwili popatrzył w moją stronę i podszedł do mnie najpierw krążył obok mojego krzesła a następnie jego krocze znalazło się tuż przy mojej twarzy. W pewnym momencie zaprosił mnie na scenę gdzie zaczęliśmy tańczyc.  

***  
Rano obudził mnie lekki kac, chyba za dużo wczoraj wypiłam. Po wstaniu z łóżka zrobiłam kawę, pijąc ją w samotności nagle do kuchni wszedł Mikey.
-Hej kochanie, jesteś gotowa na nasz wielki dzień? - spytał z uśmiechem   
- Oczywiście że tak tylko cholernie się denerwuję.
Po chwili rozmowy poszłam do łazienki się ogarnąc. Około 8 umówiłam się z  kosmetyczką a następnie z fryzjerem. W kawiarni spotkałam się z przyjaciółka  po wypiciu kawy poszłyśmy do jej mieszkania gdzie została moja suknia. Po południu  podjechałyśmy pod kościół gdzie czekał już na mnie Mikey. Swiadkiem z jego strony był Gerard a z mojej Frank. Na mszy było stosunkowo mało osób, zaprosiliśmy tylko najbliższych. Moim zdaniem najpiękniejszym momentem była chwila kiedy powiedzieliśmy sobie "tak" . Po wyjściu z kościoła stanęłam tyłem do grupki dziewczyn i praktykując starą tradycję rzuciłam  bukiet do tyłu. Dziwnym trafem bukiet złapał Gerard przechodzący obok. Gdy kwiaty trafiły w jego ręce podszedł do Franka i wręczył mu je. Następnie poszliśmy do restauracji gdzie chwilę potańczyliśmy i zjedliśmy coś.
Tuż po małej imprezie pojechaliśmy w podróż poślubną na Krete. Gdy już dojechaliśmy na  miejsce zostawiliśmy bagaże w hotelu i poszliśmy na plaże. Pod wieczór będąc już w pokoju ubrałam się w strój policjantki i weszłam do sypialni. Stojąc przed chłopakiem powiedziałam :
-Nieźle ostatnio nabroiłeś. Powinieneś ponieśc za to karę.
Kiedy podeszłam do Mike'go przykułam jego ręce do belki od łóżka. Następnie zsunęłam z niego spodnie i wzięłam do ręki jego męskośc, wpierw przesuwałam nim raz w górę, a raz w dół. Po chwili polizałam go po całej długości wtem chłopak powiedział żebym go rozkuła ponieważ nie chcę kochac się z skutymi rękami. Ja oczywiście nie posłuchałam go i zajęłam się co mi przerwał.  Po chwili "położyłam" się na chłopaku i zaczęliśmy się całowac nagle poczułam jak Mikey wchodzi we mnie. Po jakiejś godzinie do drzwi zapukał  personel i spytał czy nie moglibyśmy byc troszkę ciszej ponieważ goście się skarżą. 
Każdego wieczoru chodziliśmy po plaży. Po tygodniu niestety musieliśmy wracac do domu.            

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz