piątek, 1 marca 2013
Rozdział 2
W sobotni poranek leżąc w łóżku usłyszałam wibracje mojego telefonu pod poduszką. Zobaczyłam iż jest to nieznany numer, ale i tak odebrałam. Był to Mikey spytał czy chciałabym iśc z nim na kolacje do restauracji oczywiście zgodziłam się. Powiedział że przyjedzie po mnie, adres domu przesłałam mu sms-em. Był po mnie punktualnie o 19.00. Kiedy dojechaliśmy na miejsce zamówiliśmy owoce morza. Po zjedzeniu dania rozmawialiśmy przez chwilę gdy zapadła niezręczna cisza. Mikey popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem. nagle wpadłam na dośc głupi pomysł. Delikatnie wsunęłam się pod stół, zdezorientowany chłopak spytał " Nicole co robisz?" kiedy rozpięłam mu rozporek przeszedł go delikatny dreszcz. przybliżając się do jego męskości polizałam go po całej długości a następnie włożyłam go do buzi i zaczęłam ssac dzięki czemu Mikey cichutko jęczał. I po chwili stwierdził "może nie tutaj Kotku " wtem wyszłam z pod stołu ułożyłam włosy i powiedziałam "to może chodźmy do ciebie". Mikey uśmiechnął się i kiwnął głowo potwierdzająco. Gdy chłopak tylko zamknął za sobą drzwi przybił mnie do ściany i zaczął namiętnie całowac ja zaczęłam ściągac mu spodnie i bluzkę on zrobił to samo po chwili na sobie nie mieliśmy już nic. Mikey zaczął całowac moją szyję, a jego dłonie zjechały na mój tyłek wtedy podniósł mnie do góry ja ja oplotłam go nogami w okół bioder on przeniósł mnie na stół i wszedł we mnie. Oboje głośno pojękiwaliśmy. i tak spędziliśmy całą noc. gdy rano obudziłam się Mikey siedział przy mnie z gitarą w ręku grając mi przy tym romantyczną piosenkę.Potem położył się obok mnie i mocno przytulił. Leżeliśmy jeszcze przez chwilę a po chwili oboje poszliśmy pod prysznic...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz