wtorek, 12 marca 2013
Rozdział 6
Nad rankiem usłyszałam jak Mikey krzyknął z drugiego pokoju:
- Nicole! zapomniałem ci powiedziec !-Tak co się stało. - spytałam zaniepokojona.
-Za tydzień jadę z chłopakami w trasę.
-Ale jak to ?! a co ze mną?
-Kochanie masz dwa wyjścia albo jedziesz ze mną albo poczekasz na mnie 6 miesięcy.
-6 miesięcy !! Nie tak długo bez ciebie nie wytrzymam, ale z drugiej strony mam tu pracę.-Ale ja nie każe podejmowac ci tej decyzji teraz, masz na zastanowienie się parę dni.
Szczerze mówiąc nie wiedziałam co wybrac z jednej strony chłopak którego naprawdę kocham a z drugiej strony praca, znajomi, dom. Nadszedł dzień w którym chłopaki wyjeżdżali postanowiłam że zostanę. Kiedy żegnałam się z moim chłopakiem miałam w oczach łzy. On pocieszał mnie, mówił że codziennie będzie dzwonił i żebym się nie martwiłam. Kiedy Mikey wchodził do autokaru coś we mnie drgnęło i wtem krzyknęłam "poczekaj ! " i rzuciłam się na niego mówiąc aby poczekali na mnie ponieważ jade z nimi. Gdy to usłyszał powiedział Kocham Cię ! W pewnej chwili usłyszałam łam głos dobiegający z autokaru "Jeśli jedziesz z nami to musisz się pośpieszyc " , było to Frank popatrzyłam się w jego stronę i odpowiedziałam "Ok będę za 10 minut." Gdy wparowałam do domu powyciągałam najpotrzebniejsze rzeczy i spakowałam je do walizek. Z karty kredytowej wyjęłam wszystkie oszczędności (a miałam ich dośc sporo). Pakowanie przedłużyło się do 20 minut. Gdy weszłam do autokaru chłopaki przyjęli mnie ciepło, usiadłam obok Mikeg'o oparłam się głową o jego ramię. Następnie zrobiłam się bardzo senna i położyłam się na kolanach mojego chłopaka, on głaskał mnie po głowie i nucił jakąś piosenkę . Po chwili zasnęłam Gdy już się obudziłam byliśmy na miejscu. kiedy weszliśmy do miejsca gdzie mieli dawac koncert było tam bardzo mało ludzi.Gdy chłopaki przygotowywali się do koncertu ja poszłam coś zjeśc. Kiedy wróciłam po jakiejś godzinie koncert się zaczynał. Po min poszliśmy na imprezę gdzie przesadziłam z alkoholem i w pewnym momencie weszłam na barek i zaczęłam tańczyc. Kiedy Mikey zobaczył co ja wyprawiam szybko podbiegł do mnie i kazał mi zejśc ja oczywiście nie chciałam tego zrobic i tańczyłam dalej w pewnym momencie mój chłopak wszedł na barek, wziął mnie na ręce i zszedł ze stołka. Następnie zaprowadził mnie do hotelu. Tam położył mnie na łóżku i przykrył kocem. Kiedy się obudziłam ujrzałam Mikeg'o leżącego obok mnie. Gdy zobaczył że się obudziłam powiedział :
-Hej kochanie ładnie wczoraj zabalowałaś.
-Boże Mikey przepraszam cię za to co wczoraj zrobiłam
-Nic się nie stało.- powiedział spokojnym głosem.
Potem podziękowałam mu że się mną zajął i poszłam do łazienki się ogarnąc.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz