Tan rozdział jest dedykowany Natalii, Agnieszce i Marcie ! <3
Dzięki za wyświetlenia *.* !
Po pół roku w końcu przyjechaliśmy do domu. Mikey przeprowadził się do mnie, razem byliśmy bardzo szczęśliwi . Pewnego dnia mój chłopak oznajmił mi że zostałam zaproszona na obiad do jego rodziców. Zdziwiłam się tą wiadomością bo w sumie nie myślałam jeszcze o poznaniu rodziny Mikeg'o. W sobotnie popołudnie pojechałam z moim chłopkiem do jego rodziców. Gdy weszłam do ich domu panował tam porządek. Jego mam przedstawiła mi się jako Sasha, a tata jako Jon. Mama wydała mi się bardzo sympatyczną kobietą, a jego ojciec troszkę zapracowany ale równie miłym człowiekiem. Przy kolacji jego rodzice pytali się nas jak się poznaliśmy ile już ze sobą jesteśmy co myślimy o dalszym życiu. Odpowiadaliśmy na przemian, byłam bardzo zestresowana niby to tylko poznanie najbliższych mojego chłopka ale jednak byłam bardzo spięta. Kiedy wychodziliśmy zaproponowałam że następnym razem możemy spotkac się z moimi rodzicami, oni zgodzili się. Umówiliśmy się za dwa tygodnie w domku moich rodziców. W sumienie wiem po co to powiedziałam. Moi rodzice różnili się od rodziców Mikeg'o i to bardzo. Byli oni dośc rozrywkowi. Kiedy zadzwoniłam do mojej mamy zdziwiła się że tak szybko chcę aby poznała rodziców mojego chłopaka. Ale również ucieszyła się na tą wieśc i powiedziała abym niczym się nie martwiła. W sobotę około 5 rano byłam już z Mikeym po jego rodziców. (Tak wcześnie pojechaliśmy ponieważ z naszego miejsca zamieszkania do miasteczka moich rodziców jechało się ok. 8 godzin.) Ta podróż ciągnęła mi się wyjątkowo długo. Kiedy w końcu dojechaliśmy na miejsce drzwi otworzył nam tata. Przywitał nas ciepło. Gdy weszliśmy dalej z kuchni usłyszałam "Kurwa" to była moja mam, no ładnie na samym początku już dała popis. Kiedy ojciec to usłyszał szybko poszedł do kuchni i uciszył ją. Po chwili przyszli do pokoju w którym siedzieliśmy i mama przywitała się z nami. W końcu siedliśmy do stołu, rodzice przygotowali indyka. W trakcie posiłku modliłam się aby moja mama nie powiedział nic głupiego niestety na próżno. Matka musiała powiedziec że kiedy pierwszy raz kochałam się z moim chłopakiem ona weszła nam do pokoju . Boże co ona narobiła ?! myślałam że spalę się ze wstydu, wiem że nie zrobiła tego specjalnie ale mogła uważac na to co mówi. Podsumowując było to najgorsze spotkanie w moim życiu. Po obiedzie rodzice mio mi Mkieg'o poszli na ogród ja i mój chłopak zostaliśmy w domu. Kiedy poszłąm do ubikacji upiąc włosy w pewniej chwili usłyszałam że ktoś puka do drzwi pytają się przy tym mogę wejśc? Odpowiedział tak prosze. Był to Mikey kiedy spięłam już włosy on podszedł do mnie i zaczął mnie namiętnie całowac po chwili posadził mnie na pralce i ściągnął sweterek. Następnie jego głowa wylądowała blisko moich piersi. Gdy zaczął je całowac wtem usłyszałam coś w stylu " O Boże !'' nie był to mój głos ani Mikeg'o popatrzyłam w stronę drzwi i tam jak się okazało stała moja mama z tatą blond włosego. Kiedy ich zobaczyłam szybko odsunęłam chłopaka i powiedziałam aby na chwilę wyszli. Oni z zmieszanymi minami poszli do pokoju. Następnego ranka tuż po przebudzeniu się poszłam zrobic sobie kawę . Kiedy weszłąm do kuchni zobaczyłam Crissa (był to ten sam chłopak z którym moja mama przyłapała mnie w łóżku)
-Hej co ty tu robisz ?! spytałam
-Hej ! ja dziś umówiłem się z twoim tatą że przemaluję tu jeden z pokoi. A ty ? dawno cię tu nie widziałem
-Przyjechałam z mim chłopakiem i jego rodzicami aby zapoznac ich z moją rodziną
- Super! od kiedy jesteście razem ?
- Prawie od roku.
Tą miłą rozmowę przerwał Mikey który właśnie wszedł do kuchni. On przywitał mnie buziakiem. Spojrzałam na Crissa i zobaczyłam że troch się zasmucił. A co jeśli on mnie nadal kocha? Nie to przecież głupie łączył nas tylko seks.Może ja go nie doceniłam?
Mikey przytulił się do mnie i spytał co na śniadanie.
-Kulki na mleku.- odpowiedziałam z uśmiechem. Przygotowaliśmy sobie płatki i poszliśmy z nimi do salonu. Kątem oka zobaczyłam, że rodzice wychodzą sypialni wyjątkowo zadowoleni i przypomniałam sobie że w nocy było dośc głośno..
Około 14.00 nasi rodzice poszli na spacer. Czytając jakąś książkę ujrzałam Mikeg'o stojącego w drzwiach . Oczywiście chciał się ze mną kochac.. Ten to dopiero jest niewyżyty. Tuż po tym jak położyłam jak położyłam książkę rzucił się na mnie i zaczął całowac po szyi następnie zdjął mi bluzkę i pieścił moje piersi. W pewnym momencie usłyszeliśmy jak coś uderzyło w drzwi odruchowo popatrzyliśmy w ich stronę spostrzegliśmy Crissa . On patrzył na nas w naszą stronę z lekkim zdziwieniem. Po chwili niezręcznej ciszy z jego rąk wyślizgła się grabina i spadła wprost na jego stopę. Szybko wstałam i spytałam się czy nic mu się nie stało on odpowiedział że trzochę boli ale za chwilę powinno przestac . Po niedługim czasie od tego zdażenia do domu przyszli rodzice . Pod wieczór pożegnaliśmy się z rodzicami i pojechaliśmy do domu.
Huehue, jest dedykacja-jest lans <3
OdpowiedzUsuńNareszcie Krzysiu :3
Kocham to :D
I like it :D
OdpowiedzUsuń