Jejku dziękuje za wyświetlenia !! *_* <3
Dziś zespół zaś miał koncert, niestety miałam więcej pracy i musiałam zostac po godzinach i nie mogłam dotrzec na występ . W robocie szybko uwinęłam się z materiałem. Chciałam zrobic niespodziankę mojemu chłopakowi więc nic nie mówiłam mu o tym. Kiedy weszłam do klubu ujrzałam Mikeg'o całującego się z jakąś dziewczyną. Po chwili pocałunki chłopak odepchnął ją od siebie. Po policzku popłynęły mi łzy i wybiegłam z pomieszczenia. Na chwilę stanęłam pod murkiem aby wyciągnąc chusteczki, w pewnej chwili usłyszałam
- Nicole to nie tak jak myślisz !
- A jak ? przecież całowaliście się !
-To jedna z tych fanek zaczęła mnie całowac ! proszę uwierz mi !
- Daj mi spokój !
Pobiegłam od razu do domu. Gdy już tam weszłam do pomieszczenia nalałam do kieliszka alkoholu. Nie wiedziała co mam o tym myślec dobiło mnie to co tam zobaczyłam, po chwili namyśleń położyłam się na kanapie i zasnęłam. Nad rankiem obudził mnie dzwonek telefonu był to Mikey nie odebrałam nie chciałam z nim gadac. W końcu wyszłam z łóżka aby się ogarnąc. Po południu Mikey przyszedł do domu z bukietem róż, gdy wszedł do pokoju wręczył mi kwiaty i poprosił abyśmy porozmawiali. Zaczął się tłumaczyc że to dziewczyna zaczęła go całowac i że więcej do niczego nie doszło. Uwierzyłam mu i wybaczyłam po rozmowie poszliśmy do kina. Około 18 byliśmy już na miejscu. W sali w której mieliśmy oglądac film nie było zbyt dużo osób, usiedliśmy w ostatnim rzędzie. Po seansie pojechaliśmy do domu, przygotowaliśmy kolację. Po jej zjedzeniu chwilę rozmawialiśmy o tym co myślimy o naszym związku, po ustaleniu paru faktów Mikey rzucił się na mnie i zaczął namiętnie całowac oczywiście odwzajemniłam pocałunek i wzięłam się za rozpinanie mu koszuli. Po chwili na sobie nie mieliśmy już prawie nic . Spędziliśmy ze sobą całą noc . Gdy obudziłam się nad rankiem Mikeg'o już nie było zostawił mi karteczkę na stole gdzie napisał że musiał wyjśc wcześniej na próbę. Wychodząc z domu po zakupy na klatce schodowej zaczepił mnie sąsiad i poprosił abym w nocy wraz z moim chłopakiem zachowywała się troszkę ciszej.
piątek, 29 marca 2013
niedziela, 24 marca 2013
Rozdział 9
Ponad 1000 Wyświetleń ! *___* dzięki ! <3
Teraz napisze wam króciutkie fragment czegoś dziwnego xd
...Po tygodniu wreszcie wróciłam z delegacji. Kiedy weszłam do kuchni ujrzałam Mikeg'o który stał przy stole z opuszczonymi spodniami i bokserkami a jego męskośc tkwiła w tosterze, z zamaszystym ruchem rżnął toster! Gdy głośno kaszlnęłam aby zwrócic na siebie uwagę on oderwał ręce od górnej części tostera i tym sposobem przytrzasnął go sobie, zaczął zwijac się z bólu. Gdy to zobaczyłam podeszłam do Mikeg'o i spytałam
- Może pomasowac ?
-Oj tak. - Powiedział z zadowoleniem w głosie.
Z moim chłopakiem jesteśmy już od roku i czterech miesięcy. Dziś są moje urodziny. Gdy wróciłam z pracy w domu było wszystko posprzątane a w salonie czekała już na mnie obiad. Po chwili poczułam jak Mikey przytula mnie od tyłu a następnie z pudełeczka wyciąga łańcuszek z sercem. Kiedy podziękowałam mu za prezent poszliśmy zjeśc posiłek który przygotował. Stół był pięknie przystrojony, a na jego środku w wazonie stał bukiet czerwonych róż. Po zjedzonym posiłku Mikey wstał od stołu i poszedł po mały torcik na którym stały zapalone świeczki, gdy zdmuchnęłam je pomyślałam życzenie raczej się nie spełni jest ono zbyt pięknie żeby było prawdziwe. Po godzinie poszliśmy na spacer w parku spotkaliśmy Gerarda i Franka. Rozmawialiśmy przez chwilę, nagle Mikey zaproponował abyśmy poszli gdzieś razem po wieczór. Oni zgodzili się. Umówiliśmy się w nocnym klubie. O 22 spotkaliśmy się na miejscu gdy weszliśmy do pomieszczenia okazało się że właśnie dziś przyjechały striptizerki na swój "występ". W klubie nie było żadnej dziewczyny oprócz mnie i tych striptizerek czułam się dośc niezręcznie. Gdy zaczął się występ od razu wyszliśmy z klubu. W czwórkę chodziliśmy po mieście bez celu, w pewnej chwili Frank wpadł na pomysł abyśmy poszli nad jezioro.
-W środku nocy? - spytał Mikey
-Tak właśnie ! No chodźcie będzie super !! powiedział przekonującym głosem.
Po chwili ulegliśmy. Kiedy już dotarliśmy nad jezioro pierwszy do wody wszedł Gerard później Fran na samum końcu ja i Mikey. Muszę przyznac że bawiłam się świetnie. Pływaliśmy z godzinkę, ale potem zrobiło nam się zimno i poszliśmy do domu. Wypiliśmy tam trochę. Gdy nad rankiem obudziłam się poszłam do salonu gdzie ujrzałam skacowanego Franka i Gerarda pijących aspirynę. Po jakiejś godzinie ogarnęli się i poszli do domu.
Teraz napisze wam króciutkie fragment czegoś dziwnego xd
...Po tygodniu wreszcie wróciłam z delegacji. Kiedy weszłam do kuchni ujrzałam Mikeg'o który stał przy stole z opuszczonymi spodniami i bokserkami a jego męskośc tkwiła w tosterze, z zamaszystym ruchem rżnął toster! Gdy głośno kaszlnęłam aby zwrócic na siebie uwagę on oderwał ręce od górnej części tostera i tym sposobem przytrzasnął go sobie, zaczął zwijac się z bólu. Gdy to zobaczyłam podeszłam do Mikeg'o i spytałam
- Może pomasowac ?
-Oj tak. - Powiedział z zadowoleniem w głosie.
I w tym momencie kucnęłam przed nim. Wzięłam jego męskośc do rąk następnie polizałam po całej długości. Po chwili wzięłam go do buzi i zaczęłam ssac. W pewnej chwili poczułam rękę chłopaka na moich włosach i delikatnie je głaskał.
Z dedykacją dla Agi <3
Dalsza częśc opowiadania :
Z moim chłopakiem jesteśmy już od roku i czterech miesięcy. Dziś są moje urodziny. Gdy wróciłam z pracy w domu było wszystko posprzątane a w salonie czekała już na mnie obiad. Po chwili poczułam jak Mikey przytula mnie od tyłu a następnie z pudełeczka wyciąga łańcuszek z sercem. Kiedy podziękowałam mu za prezent poszliśmy zjeśc posiłek który przygotował. Stół był pięknie przystrojony, a na jego środku w wazonie stał bukiet czerwonych róż. Po zjedzonym posiłku Mikey wstał od stołu i poszedł po mały torcik na którym stały zapalone świeczki, gdy zdmuchnęłam je pomyślałam życzenie raczej się nie spełni jest ono zbyt pięknie żeby było prawdziwe. Po godzinie poszliśmy na spacer w parku spotkaliśmy Gerarda i Franka. Rozmawialiśmy przez chwilę, nagle Mikey zaproponował abyśmy poszli gdzieś razem po wieczór. Oni zgodzili się. Umówiliśmy się w nocnym klubie. O 22 spotkaliśmy się na miejscu gdy weszliśmy do pomieszczenia okazało się że właśnie dziś przyjechały striptizerki na swój "występ". W klubie nie było żadnej dziewczyny oprócz mnie i tych striptizerek czułam się dośc niezręcznie. Gdy zaczął się występ od razu wyszliśmy z klubu. W czwórkę chodziliśmy po mieście bez celu, w pewnej chwili Frank wpadł na pomysł abyśmy poszli nad jezioro.
-W środku nocy? - spytał Mikey
-Tak właśnie ! No chodźcie będzie super !! powiedział przekonującym głosem.
Po chwili ulegliśmy. Kiedy już dotarliśmy nad jezioro pierwszy do wody wszedł Gerard później Fran na samum końcu ja i Mikey. Muszę przyznac że bawiłam się świetnie. Pływaliśmy z godzinkę, ale potem zrobiło nam się zimno i poszliśmy do domu. Wypiliśmy tam trochę. Gdy nad rankiem obudziłam się poszłam do salonu gdzie ujrzałam skacowanego Franka i Gerarda pijących aspirynę. Po jakiejś godzinie ogarnęli się i poszli do domu.
wtorek, 19 marca 2013
Rozdział 8
Tan rozdział jest dedykowany Natalii, Agnieszce i Marcie ! <3
Dzięki za wyświetlenia *.* !
Po pół roku w końcu przyjechaliśmy do domu. Mikey przeprowadził się do mnie, razem byliśmy bardzo szczęśliwi . Pewnego dnia mój chłopak oznajmił mi że zostałam zaproszona na obiad do jego rodziców. Zdziwiłam się tą wiadomością bo w sumie nie myślałam jeszcze o poznaniu rodziny Mikeg'o. W sobotnie popołudnie pojechałam z moim chłopkiem do jego rodziców. Gdy weszłam do ich domu panował tam porządek. Jego mam przedstawiła mi się jako Sasha, a tata jako Jon. Mama wydała mi się bardzo sympatyczną kobietą, a jego ojciec troszkę zapracowany ale równie miłym człowiekiem. Przy kolacji jego rodzice pytali się nas jak się poznaliśmy ile już ze sobą jesteśmy co myślimy o dalszym życiu. Odpowiadaliśmy na przemian, byłam bardzo zestresowana niby to tylko poznanie najbliższych mojego chłopka ale jednak byłam bardzo spięta. Kiedy wychodziliśmy zaproponowałam że następnym razem możemy spotkac się z moimi rodzicami, oni zgodzili się. Umówiliśmy się za dwa tygodnie w domku moich rodziców. W sumienie wiem po co to powiedziałam. Moi rodzice różnili się od rodziców Mikeg'o i to bardzo. Byli oni dośc rozrywkowi. Kiedy zadzwoniłam do mojej mamy zdziwiła się że tak szybko chcę aby poznała rodziców mojego chłopaka. Ale również ucieszyła się na tą wieśc i powiedziała abym niczym się nie martwiła. W sobotę około 5 rano byłam już z Mikeym po jego rodziców. (Tak wcześnie pojechaliśmy ponieważ z naszego miejsca zamieszkania do miasteczka moich rodziców jechało się ok. 8 godzin.) Ta podróż ciągnęła mi się wyjątkowo długo. Kiedy w końcu dojechaliśmy na miejsce drzwi otworzył nam tata. Przywitał nas ciepło. Gdy weszliśmy dalej z kuchni usłyszałam "Kurwa" to była moja mam, no ładnie na samym początku już dała popis. Kiedy ojciec to usłyszał szybko poszedł do kuchni i uciszył ją. Po chwili przyszli do pokoju w którym siedzieliśmy i mama przywitała się z nami. W końcu siedliśmy do stołu, rodzice przygotowali indyka. W trakcie posiłku modliłam się aby moja mama nie powiedział nic głupiego niestety na próżno. Matka musiała powiedziec że kiedy pierwszy raz kochałam się z moim chłopakiem ona weszła nam do pokoju . Boże co ona narobiła ?! myślałam że spalę się ze wstydu, wiem że nie zrobiła tego specjalnie ale mogła uważac na to co mówi. Podsumowując było to najgorsze spotkanie w moim życiu. Po obiedzie rodzice mio mi Mkieg'o poszli na ogród ja i mój chłopak zostaliśmy w domu. Kiedy poszłąm do ubikacji upiąc włosy w pewniej chwili usłyszałam że ktoś puka do drzwi pytają się przy tym mogę wejśc? Odpowiedział tak prosze. Był to Mikey kiedy spięłam już włosy on podszedł do mnie i zaczął mnie namiętnie całowac po chwili posadził mnie na pralce i ściągnął sweterek. Następnie jego głowa wylądowała blisko moich piersi. Gdy zaczął je całowac wtem usłyszałam coś w stylu " O Boże !'' nie był to mój głos ani Mikeg'o popatrzyłam w stronę drzwi i tam jak się okazało stała moja mama z tatą blond włosego. Kiedy ich zobaczyłam szybko odsunęłam chłopaka i powiedziałam aby na chwilę wyszli. Oni z zmieszanymi minami poszli do pokoju. Następnego ranka tuż po przebudzeniu się poszłam zrobic sobie kawę . Kiedy weszłąm do kuchni zobaczyłam Crissa (był to ten sam chłopak z którym moja mama przyłapała mnie w łóżku)
-Hej co ty tu robisz ?! spytałam
-Hej ! ja dziś umówiłem się z twoim tatą że przemaluję tu jeden z pokoi. A ty ? dawno cię tu nie widziałem
-Przyjechałam z mim chłopakiem i jego rodzicami aby zapoznac ich z moją rodziną
- Super! od kiedy jesteście razem ?
- Prawie od roku.
Tą miłą rozmowę przerwał Mikey który właśnie wszedł do kuchni. On przywitał mnie buziakiem. Spojrzałam na Crissa i zobaczyłam że troch się zasmucił. A co jeśli on mnie nadal kocha? Nie to przecież głupie łączył nas tylko seks.Może ja go nie doceniłam?
Mikey przytulił się do mnie i spytał co na śniadanie.
-Kulki na mleku.- odpowiedziałam z uśmiechem. Przygotowaliśmy sobie płatki i poszliśmy z nimi do salonu. Kątem oka zobaczyłam, że rodzice wychodzą sypialni wyjątkowo zadowoleni i przypomniałam sobie że w nocy było dośc głośno..
Około 14.00 nasi rodzice poszli na spacer. Czytając jakąś książkę ujrzałam Mikeg'o stojącego w drzwiach . Oczywiście chciał się ze mną kochac.. Ten to dopiero jest niewyżyty. Tuż po tym jak położyłam jak położyłam książkę rzucił się na mnie i zaczął całowac po szyi następnie zdjął mi bluzkę i pieścił moje piersi. W pewnym momencie usłyszeliśmy jak coś uderzyło w drzwi odruchowo popatrzyliśmy w ich stronę spostrzegliśmy Crissa . On patrzył na nas w naszą stronę z lekkim zdziwieniem. Po chwili niezręcznej ciszy z jego rąk wyślizgła się grabina i spadła wprost na jego stopę. Szybko wstałam i spytałam się czy nic mu się nie stało on odpowiedział że trzochę boli ale za chwilę powinno przestac . Po niedługim czasie od tego zdażenia do domu przyszli rodzice . Pod wieczór pożegnaliśmy się z rodzicami i pojechaliśmy do domu.
Dzięki za wyświetlenia *.* !
Po pół roku w końcu przyjechaliśmy do domu. Mikey przeprowadził się do mnie, razem byliśmy bardzo szczęśliwi . Pewnego dnia mój chłopak oznajmił mi że zostałam zaproszona na obiad do jego rodziców. Zdziwiłam się tą wiadomością bo w sumie nie myślałam jeszcze o poznaniu rodziny Mikeg'o. W sobotnie popołudnie pojechałam z moim chłopkiem do jego rodziców. Gdy weszłam do ich domu panował tam porządek. Jego mam przedstawiła mi się jako Sasha, a tata jako Jon. Mama wydała mi się bardzo sympatyczną kobietą, a jego ojciec troszkę zapracowany ale równie miłym człowiekiem. Przy kolacji jego rodzice pytali się nas jak się poznaliśmy ile już ze sobą jesteśmy co myślimy o dalszym życiu. Odpowiadaliśmy na przemian, byłam bardzo zestresowana niby to tylko poznanie najbliższych mojego chłopka ale jednak byłam bardzo spięta. Kiedy wychodziliśmy zaproponowałam że następnym razem możemy spotkac się z moimi rodzicami, oni zgodzili się. Umówiliśmy się za dwa tygodnie w domku moich rodziców. W sumienie wiem po co to powiedziałam. Moi rodzice różnili się od rodziców Mikeg'o i to bardzo. Byli oni dośc rozrywkowi. Kiedy zadzwoniłam do mojej mamy zdziwiła się że tak szybko chcę aby poznała rodziców mojego chłopaka. Ale również ucieszyła się na tą wieśc i powiedziała abym niczym się nie martwiła. W sobotę około 5 rano byłam już z Mikeym po jego rodziców. (Tak wcześnie pojechaliśmy ponieważ z naszego miejsca zamieszkania do miasteczka moich rodziców jechało się ok. 8 godzin.) Ta podróż ciągnęła mi się wyjątkowo długo. Kiedy w końcu dojechaliśmy na miejsce drzwi otworzył nam tata. Przywitał nas ciepło. Gdy weszliśmy dalej z kuchni usłyszałam "Kurwa" to była moja mam, no ładnie na samym początku już dała popis. Kiedy ojciec to usłyszał szybko poszedł do kuchni i uciszył ją. Po chwili przyszli do pokoju w którym siedzieliśmy i mama przywitała się z nami. W końcu siedliśmy do stołu, rodzice przygotowali indyka. W trakcie posiłku modliłam się aby moja mama nie powiedział nic głupiego niestety na próżno. Matka musiała powiedziec że kiedy pierwszy raz kochałam się z moim chłopakiem ona weszła nam do pokoju . Boże co ona narobiła ?! myślałam że spalę się ze wstydu, wiem że nie zrobiła tego specjalnie ale mogła uważac na to co mówi. Podsumowując było to najgorsze spotkanie w moim życiu. Po obiedzie rodzice mio mi Mkieg'o poszli na ogród ja i mój chłopak zostaliśmy w domu. Kiedy poszłąm do ubikacji upiąc włosy w pewniej chwili usłyszałam że ktoś puka do drzwi pytają się przy tym mogę wejśc? Odpowiedział tak prosze. Był to Mikey kiedy spięłam już włosy on podszedł do mnie i zaczął mnie namiętnie całowac po chwili posadził mnie na pralce i ściągnął sweterek. Następnie jego głowa wylądowała blisko moich piersi. Gdy zaczął je całowac wtem usłyszałam coś w stylu " O Boże !'' nie był to mój głos ani Mikeg'o popatrzyłam w stronę drzwi i tam jak się okazało stała moja mama z tatą blond włosego. Kiedy ich zobaczyłam szybko odsunęłam chłopaka i powiedziałam aby na chwilę wyszli. Oni z zmieszanymi minami poszli do pokoju. Następnego ranka tuż po przebudzeniu się poszłam zrobic sobie kawę . Kiedy weszłąm do kuchni zobaczyłam Crissa (był to ten sam chłopak z którym moja mama przyłapała mnie w łóżku)
-Hej co ty tu robisz ?! spytałam
-Hej ! ja dziś umówiłem się z twoim tatą że przemaluję tu jeden z pokoi. A ty ? dawno cię tu nie widziałem
-Przyjechałam z mim chłopakiem i jego rodzicami aby zapoznac ich z moją rodziną
- Super! od kiedy jesteście razem ?
- Prawie od roku.
Tą miłą rozmowę przerwał Mikey który właśnie wszedł do kuchni. On przywitał mnie buziakiem. Spojrzałam na Crissa i zobaczyłam że troch się zasmucił. A co jeśli on mnie nadal kocha? Nie to przecież głupie łączył nas tylko seks.Może ja go nie doceniłam?
Mikey przytulił się do mnie i spytał co na śniadanie.
-Kulki na mleku.- odpowiedziałam z uśmiechem. Przygotowaliśmy sobie płatki i poszliśmy z nimi do salonu. Kątem oka zobaczyłam, że rodzice wychodzą sypialni wyjątkowo zadowoleni i przypomniałam sobie że w nocy było dośc głośno..
Około 14.00 nasi rodzice poszli na spacer. Czytając jakąś książkę ujrzałam Mikeg'o stojącego w drzwiach . Oczywiście chciał się ze mną kochac.. Ten to dopiero jest niewyżyty. Tuż po tym jak położyłam jak położyłam książkę rzucił się na mnie i zaczął całowac po szyi następnie zdjął mi bluzkę i pieścił moje piersi. W pewnym momencie usłyszeliśmy jak coś uderzyło w drzwi odruchowo popatrzyliśmy w ich stronę spostrzegliśmy Crissa . On patrzył na nas w naszą stronę z lekkim zdziwieniem. Po chwili niezręcznej ciszy z jego rąk wyślizgła się grabina i spadła wprost na jego stopę. Szybko wstałam i spytałam się czy nic mu się nie stało on odpowiedział że trzochę boli ale za chwilę powinno przestac . Po niedługim czasie od tego zdażenia do domu przyszli rodzice . Pod wieczór pożegnaliśmy się z rodzicami i pojechaliśmy do domu.
piątek, 15 marca 2013
Rozdział 7
Ponad 500 wyświetleń :O dzięki ,troszkę krótki ten rozdział, ale następny będzie już dłuższy. Mam nadzieje że nie będzie on nudny, mam też do was małą prośbę abyście komentowali czy wam się to podoba :D
W trasie byliśmy już 3 miesiąc, muszę przyznac że szybko mi to zleciało. Z zespołem bawiliśmy się świetnie. Pewnego wieczoru gdy chłopaki mieli próbę, ja w jej trakcie poszłam do łazienki. Gdy wyszłam z kabiny ujrzałam Mikeg'o.
-Co ty ty robisz kochanie?. - spytałam
-No wiesz tu jeszcze tego nie robiliśmy.
Wtem zamknął główne drzwi od toalety i zaczął mnie namiętnie całowac. Ja w tym czasie chwyciłam go za krocze, a on głośno zamruczał. Następnie podniósł mnie i ''posadził'' na umywalce.Zaczęłam rozpinac mu spodnie on zrobił to samo z moimi. po chwili większośc naszych cuchów leżała rozwalona na podłodze. Mikey chwycił mnie swoim dłońmi za tyłek i przybliżył do siebie i w rytmie muzyki dochodzącej zza ścian zaczął we mnie wchodzic (piosenka do której w tym momencie się kochaliśmy nosi tytuł "Na Na Na").Po skończonym stosunku wyszliśmy z toalety, gdy niektórzy ludzie spostrzegli że razem wychodzimy z ubikacji dziwnie na nas patrzyli. Mikey oczywiście nie zwracał na to uwagi, on nie przejmował się tym co inni powiedzą on po prostu żył chwilą. Po udanym koncercie wszyscy poszliśmy na pizzę. Bardzo polubiłam spędzac czas z chłopakami z zespołu, byli oni bardzo rozrywkowi, ale można było porozmawiac z nim na całkiem poważne tematy.
W trasie byliśmy już 3 miesiąc, muszę przyznac że szybko mi to zleciało. Z zespołem bawiliśmy się świetnie. Pewnego wieczoru gdy chłopaki mieli próbę, ja w jej trakcie poszłam do łazienki. Gdy wyszłam z kabiny ujrzałam Mikeg'o.
-Co ty ty robisz kochanie?. - spytałam
-No wiesz tu jeszcze tego nie robiliśmy.
Wtem zamknął główne drzwi od toalety i zaczął mnie namiętnie całowac. Ja w tym czasie chwyciłam go za krocze, a on głośno zamruczał. Następnie podniósł mnie i ''posadził'' na umywalce.Zaczęłam rozpinac mu spodnie on zrobił to samo z moimi. po chwili większośc naszych cuchów leżała rozwalona na podłodze. Mikey chwycił mnie swoim dłońmi za tyłek i przybliżył do siebie i w rytmie muzyki dochodzącej zza ścian zaczął we mnie wchodzic (piosenka do której w tym momencie się kochaliśmy nosi tytuł "Na Na Na").Po skończonym stosunku wyszliśmy z toalety, gdy niektórzy ludzie spostrzegli że razem wychodzimy z ubikacji dziwnie na nas patrzyli. Mikey oczywiście nie zwracał na to uwagi, on nie przejmował się tym co inni powiedzą on po prostu żył chwilą. Po udanym koncercie wszyscy poszliśmy na pizzę. Bardzo polubiłam spędzac czas z chłopakami z zespołu, byli oni bardzo rozrywkowi, ale można było porozmawiac z nim na całkiem poważne tematy.
wtorek, 12 marca 2013
Rozdział 6
Nad rankiem usłyszałam jak Mikey krzyknął z drugiego pokoju:
- Nicole! zapomniałem ci powiedziec !-Tak co się stało. - spytałam zaniepokojona.
-Za tydzień jadę z chłopakami w trasę.
-Ale jak to ?! a co ze mną?
-Kochanie masz dwa wyjścia albo jedziesz ze mną albo poczekasz na mnie 6 miesięcy.
-6 miesięcy !! Nie tak długo bez ciebie nie wytrzymam, ale z drugiej strony mam tu pracę.-Ale ja nie każe podejmowac ci tej decyzji teraz, masz na zastanowienie się parę dni.
Szczerze mówiąc nie wiedziałam co wybrac z jednej strony chłopak którego naprawdę kocham a z drugiej strony praca, znajomi, dom. Nadszedł dzień w którym chłopaki wyjeżdżali postanowiłam że zostanę. Kiedy żegnałam się z moim chłopakiem miałam w oczach łzy. On pocieszał mnie, mówił że codziennie będzie dzwonił i żebym się nie martwiłam. Kiedy Mikey wchodził do autokaru coś we mnie drgnęło i wtem krzyknęłam "poczekaj ! " i rzuciłam się na niego mówiąc aby poczekali na mnie ponieważ jade z nimi. Gdy to usłyszał powiedział Kocham Cię ! W pewnej chwili usłyszałam łam głos dobiegający z autokaru "Jeśli jedziesz z nami to musisz się pośpieszyc " , było to Frank popatrzyłam się w jego stronę i odpowiedziałam "Ok będę za 10 minut." Gdy wparowałam do domu powyciągałam najpotrzebniejsze rzeczy i spakowałam je do walizek. Z karty kredytowej wyjęłam wszystkie oszczędności (a miałam ich dośc sporo). Pakowanie przedłużyło się do 20 minut. Gdy weszłam do autokaru chłopaki przyjęli mnie ciepło, usiadłam obok Mikeg'o oparłam się głową o jego ramię. Następnie zrobiłam się bardzo senna i położyłam się na kolanach mojego chłopaka, on głaskał mnie po głowie i nucił jakąś piosenkę . Po chwili zasnęłam Gdy już się obudziłam byliśmy na miejscu. kiedy weszliśmy do miejsca gdzie mieli dawac koncert było tam bardzo mało ludzi.Gdy chłopaki przygotowywali się do koncertu ja poszłam coś zjeśc. Kiedy wróciłam po jakiejś godzinie koncert się zaczynał. Po min poszliśmy na imprezę gdzie przesadziłam z alkoholem i w pewnym momencie weszłam na barek i zaczęłam tańczyc. Kiedy Mikey zobaczył co ja wyprawiam szybko podbiegł do mnie i kazał mi zejśc ja oczywiście nie chciałam tego zrobic i tańczyłam dalej w pewnym momencie mój chłopak wszedł na barek, wziął mnie na ręce i zszedł ze stołka. Następnie zaprowadził mnie do hotelu. Tam położył mnie na łóżku i przykrył kocem. Kiedy się obudziłam ujrzałam Mikeg'o leżącego obok mnie. Gdy zobaczył że się obudziłam powiedział :
-Hej kochanie ładnie wczoraj zabalowałaś.
-Boże Mikey przepraszam cię za to co wczoraj zrobiłam
-Nic się nie stało.- powiedział spokojnym głosem.
Potem podziękowałam mu że się mną zajął i poszłam do łazienki się ogarnąc.
niedziela, 10 marca 2013
Rozdział 5
Pewnego ranka wyszłam do sklepu i zrobiłam małe zakupy. Kiedy wróciła do domu rozpakowałam rzeczy które zakupiłam i poszłam do mojego pokoju, aby poczytac prasę na trzeciej stronie było zdjęcie moje i Mikeg'o całujących się. Jak to zobaczyłam zatkało mnie. na górze strony był napis "Wielka miłośc czy przelotny romans?!".Nie mogłam uwierzyc własnym oczom. Przeczytałam cały artykuł i pojechałam do Mikeg'o wychodząc z domu dziwnie się czułam, myślałam że ktoś za mną idzie i nie myliłam się. Był to jakiś dziennikarz zadawał mi głupie pytania a ja na żadne z nich nie odpowiedziałam. W końcu dotarłam na parking gdzie stał mój samochód, odjechałam z piskiem opon. Dziennikarz zrobił mi jeszcze parę zdjęc, ale potem zgubiłam go gdzieś. Pojechałam go Mikeg'o i pokazałam mu ten artykuł był wyraźnie zdziwiony. Po chwili dodał że za parę dni powinno się skończyc. Niestety mylił się cały tydzień w przeróżnych gazetach pisało coś o nas. Miałąm już tego dośc. Pewnego dnia przyszedł do mnie wściekły Mikey. Pokazał mi pewien artykuł w którym było napisane, że w przeszłości cpałam, co było prawdą.
- Czy to prawda?! spytał wkurzony
Nie chciałam mu o tym wcześnie mówic, ale w końcu musiałam.
-Tak cpałam ale skończyłam z tym.
-To czemu do jasnej cholery mi o tym nie powiedziałaś ?!
-Bo nie chciałam wspominac przeszłości, a poza tym jak miałam ci to powiedziec ?
- Normalnie? - powiedział zdenerwowany.
Zapadła cisza bo nie wiedziałam co mam mu powiedziec. Mikey popatrzył na mnie chłodnym wzrokiem i wyszedł .
A ja ... a ja jak małe dziecko pobiegłam do sypialni i zaczęłam płakac. Po jakiejś godzinie poszłam na spacer ,aby to wszystko przemyślec. koło parku spotkałam Gerarda zauważył on że jest coś nie tak i spytał co się stało, na początku nie chciałam mu nic mówic, ale w końcu otworzyłam się przed nim. Gerard uważnie mnie wysłuchał i powiedział że spróbuje mi pomóc. Potem dodał żebym przyszłam do niego w sobotę około 16 i razem spróbujemy się z tym uporac. Kiedy przyszłam do Gerarda na fotelu siedział Mikey gdy mnie zobaczył strasznie się zdziwił. Spytał "Co się tu dzieję do cholery?".Wtedy Gerard odparł "chyba musicie sobie coś wyjaśnic" i wyszedł z domu, abyśmy mogli w spokoju porozmawiac. Kiedy usiadłam obok Mikeg'o przytuliłam się do niego i powiedziałam
-Przepraszam cie, przepraszam że nie powiedziałam ci o tym wcześniej. Proszę wybacz mi.
-Nie Nicole to ja przepraszam za to że tak na ciebie się wyskoczyłem, ale kiedy zobaczyłem ten artykuł to strasznie się tym przejąłem bo mój przyjaciel kiedyś przedawkował i nie chcę abyś ty też tak skończyła. Wtedy przytulił mnie, powiedział że mnie kocha i abyśmy stąd poszli. Kiedy wychodziliśmy z domu Gerarda, Mieky zadzwonił do niego i podziękował, gadali jeszcze przez chwilę, a potem się rozłączyli. Pojechaliśmy do mnie. Razem przygotowaliśmy kolację. Po jej zjedzeniu wzięliśmy kąpiel. W jej trakcie Mikey zanurzył się pod wodę, delikatnie cmoknął mnie w udo następnie przybliżył się do mojego krocza. Gdy zamruczałam dotknął jej językiem. Było to bardzo przyjemne uczucie i po całym ciele przechodziły mnie dreszcze ...
- Czy to prawda?! spytał wkurzony
Nie chciałam mu o tym wcześnie mówic, ale w końcu musiałam.
-Tak cpałam ale skończyłam z tym.
-To czemu do jasnej cholery mi o tym nie powiedziałaś ?!
-Bo nie chciałam wspominac przeszłości, a poza tym jak miałam ci to powiedziec ?
- Normalnie? - powiedział zdenerwowany.
Zapadła cisza bo nie wiedziałam co mam mu powiedziec. Mikey popatrzył na mnie chłodnym wzrokiem i wyszedł .
A ja ... a ja jak małe dziecko pobiegłam do sypialni i zaczęłam płakac. Po jakiejś godzinie poszłam na spacer ,aby to wszystko przemyślec. koło parku spotkałam Gerarda zauważył on że jest coś nie tak i spytał co się stało, na początku nie chciałam mu nic mówic, ale w końcu otworzyłam się przed nim. Gerard uważnie mnie wysłuchał i powiedział że spróbuje mi pomóc. Potem dodał żebym przyszłam do niego w sobotę około 16 i razem spróbujemy się z tym uporac. Kiedy przyszłam do Gerarda na fotelu siedział Mikey gdy mnie zobaczył strasznie się zdziwił. Spytał "Co się tu dzieję do cholery?".Wtedy Gerard odparł "chyba musicie sobie coś wyjaśnic" i wyszedł z domu, abyśmy mogli w spokoju porozmawiac. Kiedy usiadłam obok Mikeg'o przytuliłam się do niego i powiedziałam
-Przepraszam cie, przepraszam że nie powiedziałam ci o tym wcześniej. Proszę wybacz mi.
-Nie Nicole to ja przepraszam za to że tak na ciebie się wyskoczyłem, ale kiedy zobaczyłem ten artykuł to strasznie się tym przejąłem bo mój przyjaciel kiedyś przedawkował i nie chcę abyś ty też tak skończyła. Wtedy przytulił mnie, powiedział że mnie kocha i abyśmy stąd poszli. Kiedy wychodziliśmy z domu Gerarda, Mieky zadzwonił do niego i podziękował, gadali jeszcze przez chwilę, a potem się rozłączyli. Pojechaliśmy do mnie. Razem przygotowaliśmy kolację. Po jej zjedzeniu wzięliśmy kąpiel. W jej trakcie Mikey zanurzył się pod wodę, delikatnie cmoknął mnie w udo następnie przybliżył się do mojego krocza. Gdy zamruczałam dotknął jej językiem. Było to bardzo przyjemne uczucie i po całym ciele przechodziły mnie dreszcze ...
wtorek, 5 marca 2013
Rozdział 4
Spotykaliśmy się już od dwóch tygodni. Pewnego dnia Mikey zaprosił mnie na próbę ich zespołu, zgodziłam się . Kiedy weszliśmy do pomieszczenia gdzie mieli próbę zobaczyłam Gerarda i Franka całujących się. Mikey głośno kaszlnął aby zwrócic na nas uwagę. Oni szybko przerwali pocałunek i popatrzyli w naszą stronę. Mikey przedstawił nas. Chłopaki przyjęli mnie ciepło. W pewnym momencie Frank spytał:
-To od kiedy jesteście razem ?
-Prawie od dwóch tygodni- odpowiedziałam z uśmiechem
Próba trwała dwie godziny. Gdy już wychodziliśmy Gerard spytał mnie Mikego i Franka czy nie chcielibyśmy do niego na chwilę wpaśc i pooglądac czegoś, zgodziliśmy się bo i tak nie mieliśmy nic zaplanowanego. Zmierzając do domu Gerarda widziałam jak on i Frank trzymali się za ręce bądź dawali sobie buzi, podobało mi się to bo nie ukrywali tego co do siebie czują. Oglądaliśmy jakąś komedie w sumie nie do końca wie o czym ona była bo skupiłam się głównie na tym że Mikey jest przymnie, czułam się przy nim bezpiecznie. Lecz moją uwagę przykuli również Gerard i Frank bo co chwilę przytulali się lub całowali było to słodkie. Ja co parę minut odwracałam wzrok w ich stronę, a Mikey wcale nie zwracał na to uwagi widocznie był już do tego przyzwyczajony.
-To od kiedy jesteście razem ?
-Prawie od dwóch tygodni- odpowiedziałam z uśmiechem
Próba trwała dwie godziny. Gdy już wychodziliśmy Gerard spytał mnie Mikego i Franka czy nie chcielibyśmy do niego na chwilę wpaśc i pooglądac czegoś, zgodziliśmy się bo i tak nie mieliśmy nic zaplanowanego. Zmierzając do domu Gerarda widziałam jak on i Frank trzymali się za ręce bądź dawali sobie buzi, podobało mi się to bo nie ukrywali tego co do siebie czują. Oglądaliśmy jakąś komedie w sumie nie do końca wie o czym ona była bo skupiłam się głównie na tym że Mikey jest przymnie, czułam się przy nim bezpiecznie. Lecz moją uwagę przykuli również Gerard i Frank bo co chwilę przytulali się lub całowali było to słodkie. Ja co parę minut odwracałam wzrok w ich stronę, a Mikey wcale nie zwracał na to uwagi widocznie był już do tego przyzwyczajony.
sobota, 2 marca 2013
Rozdział 3
Mikey nie odzywa się już do mnie od czterech dni. Martwiłam się tym i nie mogłam się na niczym skupic. W środę około 15 usłyszałam dzwonek od drzwi był to Mikey z różą i pizzą w ręku. Gdy go zobaczyłam od razu na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Chłopak przywitał mnie buziakiem i spytał :
-Hej mogę wejśc ?
- Jasne wchodź- odpowiedziałam z szerokim uśmiechem.
Po zjedzeniu pizzy Mikey przeprosił i wytłumaczył mi dlaczego tak długo nie dzwonił, powiedział że jego mama zachorowała i że musiał się nią zaopiekowac. Myślę że zachował się fajnie mówiąc mi o tym bo przecież nic szczególnego nas nie łączyło nas nie łączy i nie musiał mi o tym mówic.
- Nicole? spytał
-Tak?
-Czy pójdziesz ze mną na spacer ?
- Pewnie! -Odpowiedziałam uradowanym głosem
Pozbieraliśmy się może w 10 minut i wyszliśmy. Najpierw poszliśmy do parku gdzie było pełno par. pochodziliśmy tam chwilę, aż Mikey zaproponował abyśmy poszli do domu wzięli koc i pojechali nad jezioro. Pomyślałam że to dobry pomysł i tak zrobiliśmy. Siedzieliśmy tam dośc długo, w pewnym momencie zrobiło mi się zimno co zauważył Mikey dał mi swoją bluzę, mocno mnie przytulił i wyszeptał do ucha :
- Wiesz Nicole chyba zakochałem się w tobie. Kiedy zobaczyłam cię pierwszy raz na koncercie bardzo mi się spodobałaś, a przez te cztery dni które nie widzieliśmy się co chwile myślałem o tobie.
- Mikey ty też bardzo mi się spodobałeś
- Naprawdę? - zapytał z uśmiechem
-Tak! - odpowiedziałam.
Wtedy Mikey cały uradowany zaczął mnie całowac. Potem oparł mnie o maskę jego samochodu j zaczęłam rozpinac jego pasek a on wtedy cichutko zamruczał i powoli ściągał mi spodnie. Następnie położył mnie na aucie i wszedł we mnie, oboje przy tym pojękiwaliśmy. Było mi z nim bardzo dobrze..
-Hej mogę wejśc ?
- Jasne wchodź- odpowiedziałam z szerokim uśmiechem.
Po zjedzeniu pizzy Mikey przeprosił i wytłumaczył mi dlaczego tak długo nie dzwonił, powiedział że jego mama zachorowała i że musiał się nią zaopiekowac. Myślę że zachował się fajnie mówiąc mi o tym bo przecież nic szczególnego nas nie łączyło nas nie łączy i nie musiał mi o tym mówic.
- Nicole? spytał
-Tak?
-Czy pójdziesz ze mną na spacer ?
- Pewnie! -Odpowiedziałam uradowanym głosem
Pozbieraliśmy się może w 10 minut i wyszliśmy. Najpierw poszliśmy do parku gdzie było pełno par. pochodziliśmy tam chwilę, aż Mikey zaproponował abyśmy poszli do domu wzięli koc i pojechali nad jezioro. Pomyślałam że to dobry pomysł i tak zrobiliśmy. Siedzieliśmy tam dośc długo, w pewnym momencie zrobiło mi się zimno co zauważył Mikey dał mi swoją bluzę, mocno mnie przytulił i wyszeptał do ucha :
- Wiesz Nicole chyba zakochałem się w tobie. Kiedy zobaczyłam cię pierwszy raz na koncercie bardzo mi się spodobałaś, a przez te cztery dni które nie widzieliśmy się co chwile myślałem o tobie.
- Mikey ty też bardzo mi się spodobałeś
- Naprawdę? - zapytał z uśmiechem
-Tak! - odpowiedziałam.
Wtedy Mikey cały uradowany zaczął mnie całowac. Potem oparł mnie o maskę jego samochodu j zaczęłam rozpinac jego pasek a on wtedy cichutko zamruczał i powoli ściągał mi spodnie. Następnie położył mnie na aucie i wszedł we mnie, oboje przy tym pojękiwaliśmy. Było mi z nim bardzo dobrze..
piątek, 1 marca 2013
Rozdział 2
W sobotni poranek leżąc w łóżku usłyszałam wibracje mojego telefonu pod poduszką. Zobaczyłam iż jest to nieznany numer, ale i tak odebrałam. Był to Mikey spytał czy chciałabym iśc z nim na kolacje do restauracji oczywiście zgodziłam się. Powiedział że przyjedzie po mnie, adres domu przesłałam mu sms-em. Był po mnie punktualnie o 19.00. Kiedy dojechaliśmy na miejsce zamówiliśmy owoce morza. Po zjedzeniu dania rozmawialiśmy przez chwilę gdy zapadła niezręczna cisza. Mikey popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem. nagle wpadłam na dośc głupi pomysł. Delikatnie wsunęłam się pod stół, zdezorientowany chłopak spytał " Nicole co robisz?" kiedy rozpięłam mu rozporek przeszedł go delikatny dreszcz. przybliżając się do jego męskości polizałam go po całej długości a następnie włożyłam go do buzi i zaczęłam ssac dzięki czemu Mikey cichutko jęczał. I po chwili stwierdził "może nie tutaj Kotku " wtem wyszłam z pod stołu ułożyłam włosy i powiedziałam "to może chodźmy do ciebie". Mikey uśmiechnął się i kiwnął głowo potwierdzająco. Gdy chłopak tylko zamknął za sobą drzwi przybił mnie do ściany i zaczął namiętnie całowac ja zaczęłam ściągac mu spodnie i bluzkę on zrobił to samo po chwili na sobie nie mieliśmy już nic. Mikey zaczął całowac moją szyję, a jego dłonie zjechały na mój tyłek wtedy podniósł mnie do góry ja ja oplotłam go nogami w okół bioder on przeniósł mnie na stół i wszedł we mnie. Oboje głośno pojękiwaliśmy. i tak spędziliśmy całą noc. gdy rano obudziłam się Mikey siedział przy mnie z gitarą w ręku grając mi przy tym romantyczną piosenkę.Potem położył się obok mnie i mocno przytulił. Leżeliśmy jeszcze przez chwilę a po chwili oboje poszliśmy pod prysznic...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)