czwartek, 23 maja 2013

Rozdział 15

Kolejny krótki rozdział ;_____; ostatnio weny nie mam więc kolejny rozdział raczej szybko się nie pojawi. Dziękuję za wyświetlenia ! *___* 
Rozdział z dedykacją dla Agi i Marty <3

Już ponad 3 tygodnie jesteśmy małżeństwem  a ja nadal nie mogę w to uwierzyc. Pewnego dnia wraz z przyjaciółką wybrałam się na zakupy. Wychodząc ze sklepu zakręciło mi się w głowie i straciłam przytomnośc. Po tym zdarzeniu pojechałam do szpitala zrobic badania. Okazało się że jestem w ciąży! Kiedy oznajmiłam o tym mojemu mężowi on bardzo się ucieszył. Gdy poszliśmy do ginekologa lekarz powiedział nam że będą to bliźniaki. Mikey tak się napalił że chciał już wybierac imiona.On marzył aby miec chłopców a ja oczywiście aby miec dziewczynki.

*** 

Jest już pewne to że urodzę dziewczynki. Mikey bardzo przejął się tym że zostanie ojcem, przez ostatnie osiem i pół miesiąca stał się bardzo opiekuńczy, chodził ze mną na wszystkie wizyty u ginekologa jak i również zapisał się ze mną do szkoły rodzenia. Pewnej nicy co chwilę się budziłam ponieważ wszystko mnie bolało, a dziewczynki bardzo mocno kopały. Około 4 nad ranem zaś się obudziłam w pewnej chwili poczułam że odchodzą mi wody!! Panicznie zaczęłam krzyczec " Mikey wstawaj wody mi odeszły " On jak na złośc nie chciał się obudzic w końcu oblałam go szklanką wody która stała na nocnym stoliku. Chłopak szybko wstał i zdziwiony spytał się mnie co robię kiedy po raz setny powiedziałam że wody mi odeszły Szybko się ubrał i pobiegł po rzeczy potrzebne do szpitala. W drodze na porodówkę widac było że chłopak stresuję się bardziej niż ja. Po chwili byliśmy już na miejscu. Lekarze szybko mnie przyjęli dokładnie o 05:02 urodziła się Sara a dwadzieścia minut później Alex. Przy porodzie Mikey cały czas trzymał mnie za rękę. W pewnym momencie myślałam że puści i zemdleję, ale jednak się myliłam.              

środa, 24 kwietnia 2013

Rozdział 14

W końcu nadszedł oczekiwany wieczór panieński. Moje przyjaciółki wpadły na pomysł aby pójśc do klubu z męskim striptizem. Na początku nie chciałam się zgodzic ale po długich namowach uległam. Wybrały ponoc najlepszy klub w mieście. Będąc już w knajpie z niecierpliwością czekałyśmy na występ. Nagle światła zgasły i na scenie dostrzegłam Crissa ! Był on "ubrany" w obcisłe slipki a na głowie miał kask strażacki. Gdy zjechał po rurce w duł z podłogi chwycił szlauf  i zaczął z nim "tańczyc". W pewnej chwili popatrzył w moją stronę i podszedł do mnie najpierw krążył obok mojego krzesła a następnie jego krocze znalazło się tuż przy mojej twarzy. W pewnym momencie zaprosił mnie na scenę gdzie zaczęliśmy tańczyc.  

***  
Rano obudził mnie lekki kac, chyba za dużo wczoraj wypiłam. Po wstaniu z łóżka zrobiłam kawę, pijąc ją w samotności nagle do kuchni wszedł Mikey.
-Hej kochanie, jesteś gotowa na nasz wielki dzień? - spytał z uśmiechem   
- Oczywiście że tak tylko cholernie się denerwuję.
Po chwili rozmowy poszłam do łazienki się ogarnąc. Około 8 umówiłam się z  kosmetyczką a następnie z fryzjerem. W kawiarni spotkałam się z przyjaciółka  po wypiciu kawy poszłyśmy do jej mieszkania gdzie została moja suknia. Po południu  podjechałyśmy pod kościół gdzie czekał już na mnie Mikey. Swiadkiem z jego strony był Gerard a z mojej Frank. Na mszy było stosunkowo mało osób, zaprosiliśmy tylko najbliższych. Moim zdaniem najpiękniejszym momentem była chwila kiedy powiedzieliśmy sobie "tak" . Po wyjściu z kościoła stanęłam tyłem do grupki dziewczyn i praktykując starą tradycję rzuciłam  bukiet do tyłu. Dziwnym trafem bukiet złapał Gerard przechodzący obok. Gdy kwiaty trafiły w jego ręce podszedł do Franka i wręczył mu je. Następnie poszliśmy do restauracji gdzie chwilę potańczyliśmy i zjedliśmy coś.
Tuż po małej imprezie pojechaliśmy w podróż poślubną na Krete. Gdy już dojechaliśmy na  miejsce zostawiliśmy bagaże w hotelu i poszliśmy na plaże. Pod wieczór będąc już w pokoju ubrałam się w strój policjantki i weszłam do sypialni. Stojąc przed chłopakiem powiedziałam :
-Nieźle ostatnio nabroiłeś. Powinieneś ponieśc za to karę.
Kiedy podeszłam do Mike'go przykułam jego ręce do belki od łóżka. Następnie zsunęłam z niego spodnie i wzięłam do ręki jego męskośc, wpierw przesuwałam nim raz w górę, a raz w dół. Po chwili polizałam go po całej długości wtem chłopak powiedział żebym go rozkuła ponieważ nie chcę kochac się z skutymi rękami. Ja oczywiście nie posłuchałam go i zajęłam się co mi przerwał.  Po chwili "położyłam" się na chłopaku i zaczęliśmy się całowac nagle poczułam jak Mikey wchodzi we mnie. Po jakiejś godzinie do drzwi zapukał  personel i spytał czy nie moglibyśmy byc troszkę ciszej ponieważ goście się skarżą. 
Każdego wieczoru chodziliśmy po plaży. Po tygodniu niestety musieliśmy wracac do domu.            

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Rozdział 13

Będąc w pracy dostałam telefon ze szpitala, powiedzieli mi że Mikey miał wypadek i ma złamaną  nogę po tej rozmowie pobiegłam do szefa aby powiedziec mu że muszę wyjśc on oczywiście zrozumiał sytuację i powiedział że mogę opuścic stanowisko pracy.W drodze do szpitala zadzwoniłam do Gerarda, aby oznajmic  mu o wypadku, uznał że postara się jak najwcześniej odwiedzic Mike'go. Kiedy już dojechałam na miejsce lekarz powiedział mi że chłopak nie ma większych obrażeń oprócz paru siniaków i złamanej nogi. Wypadek spowodowało to iż ktoś zepchnął go ktoś ze schodów. Chłopak musiał zostac tu do na obserwacji. Gdy weszłam do pomieszczenia w którym leżał Mikey przywitałam go buziakiem, on opowiedział mi jak  doszło  do wypadku. W pewnej chwili do salki wszedł Gerard z  Frankiem,  kiedy Gee usłyszał jakim sposobem chłopak złamał nogę uznał że to pewnie przez jego krzywe nogi, po tej rozmowie podszedł do nas lekarz i powiedział że Mikey musi odpoczywac  i wyprosił nas z sali, chłopacy pojechali do domu a ja zostałam u szpitalu i czekałam aż go wypuszczą. Następnego dnia przyjechał po nas Gerard i zawiózł pod sam dom, pomógł chłopakowi wejśc do środka i wypił tam filiżankę kawy.

***  

Dziś w planach miałam iśc z przyjaciółką na zakupy, aby kupic sukienkę na ślub.Niedługo przed spotkaniem dostałam od niej telefon, powiedziała że niestety coś jej wypadło i nie przyjdzie. Postanowiłam pójśc sama, po drodze spotkałam Gerarda, spytałam się go czy nie ma wolnego popołudnia i czy nie zechciałby pójśc ze mną  on zgodził się. Po sklepach chodziliśmy bardzo długo  lecz na nic ciekawego nie mogliśmy trafiic w końcu znalazłam sukienką która naprawdę mi się podobała po długich namyśleniach kupiłam ją. Następnie poszliśmy na kawę gdzie Gerard zaproponował abym poszła kupic coś na noc poślubną, na początku nie chciałam się zgodzic ale w końcu  pomyślałam czemu nie Mikey pewnie się ucieszy.Można powiedziec że sklep wybrał Gerard, kiedy weszliśmy do środka czułam się dziwnie ponieważ nigdy nie byłam w takim miejscu. Wybrałam tam strój ''policjantki'' w zestawie z nim były kajdanki, bicz itp. Gee też kupił tam coś dla niego i Franka.      

czwartek, 4 kwietnia 2013

Rozdział 12

Już minął miesiąc od zaręczyn a ja nadal nie mogę w to uwierzyc. W weekend z pojechaliśmy w dwójkę do małego miasteczka aby odpocząc od wszystkiego. Tuż z rana wyjechaliśmy z domu , podróż trwała około godziny. Kiedy dojechaliśmy do domku który wynajęliśmy rozpakowaliśmy parę rzeczy i poszliśmy na długi spacer. Gdy chodziliśmy po miasteczku w pewnym momencie Mikey spytał :
-Jak wyobrażasz sobie nasz ślub ?
-No nie wiem na razie nie zastanawiałam się nad tym, ale chciałabym aby ślub był raczej skromny, zaprosilibyśmy tylko najbliższe nam osoby po uroczystości poszlibyśmy do restauracji gdzie zjedlibyśmy byś i pobawili się. A ty kochanie jak sobie to wyobrażasz ?
- Ja również się jeszcze nad tym nie zastanawiałem ale taki ślub by mi odpowiadał. - odpowiedział z uśmiechem
Gdy wróciliśmy ze spaceru usiedliśmy na tarasie i wypiliśmy po lampce wina, kiedy zrobiło się nam zimno weszliśmy do sypialni ja usiadłam na krześle a Mikey na łóżku. W pewnej chwili chłopak podszedł do mnie z ramienia zsuną mi delikatnie bluzkę  następnie pocałował moją szyję, zdjął podkoszulek i zaczął namiętnie całowac. Po długim pocałunku podniósł mnie z krzesła i sam na nim usiadł gdy okrakiem usiadłam  na jego nogach zaś zaczęliśmy się całowac po chwili zaczęłam majstrowac przy jego pasku. W pewnym momencie na chwilę wstałam aby zdjąc moje i jego spodnie.  Nagle poczułam jak Mikey wchodzi we mnie najpierw robił to powoli i delikatnie ale po chwili zaczął coraz szybciej też brutalniej.  Kiedy doszłam chłopak  zaś wstał z krzesła i położył mnie na łóżko gdzie kochaliśmy się do późnej nocy.
Następnego dnia do prawie 13 leżeliśmy leniuchując, gdy już wstaliśmy zaczęliśmy się  pakowac bo niestety musieliśmy wracac do domu.

wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozdział 11

 I zaś trochę krótki rozdział, pomysły mi się kończą :c Dziękuje za wyświetlenia ! <3 *_* 

Byliśmy parą już od dwóch lat. Boże jak to szybko zleciało, zespół zaś miał koncert w klubie na początku nic szczególnego się nie działo. W pewnym momencie Mikey poprosił abym weszła na scenę nie chciałam  tego zrobic ale po chwili namówień zgodziłam się. Gdy wpatrywałam się w chłopaka on zaczął mówic do mikrofonu
-Jesteśmy już od ponad dwóch lat. Chcę abyś wiedziała że naprawdę cię kocham, piosenkę którą teraz usłyszysz skomponowałem specjalnie dla ciebie.
Gdy słuchałam utworu nogi miałam jak z waty.  Po jego wykonaniu Mikey odszedł do mnie wyszeptał do ucha "kocham cię'', wyciągnął z kieszeni pudełeczko uklęknął i powiedział:
-Nicole chcę spędzic z tobą resztę życia. Czy wyjdziesz za mnie ?  
W tym momencie w oczach pojawiły mi się łzy. Po chwili ciszy odpowiedziałam cichutko "Oczywiście skarbie" i rzuciłam mu się na szyję. Kiedy już odkleiliśmy się od siebie Mikey wsunął mi pierścionek na palec  a publicznośc zaczęła bic brawo. Po koncercie chłopak zaprosił mnie do restauracji następnie pojechaliśmy do domu gdzie położyliśmy się spac, oboje byliśmy bardzo zmęczeni. Gdy rano przebudziłam się ujrzałam Mike'go  który przygotował mi śniadanie. Ten dzień postanowiliśmy spędzic razem. Przed południe dostałam telefon od mamy z gazet dowiedziała się o zaręczynach, była bardzo szczęśliwa.      

piątek, 29 marca 2013

Rozdział 10

Jejku dziękuje za wyświetlenia !! *_* <3 

 Dziś zespół zaś miał koncert, niestety miałam więcej pracy i musiałam zostac po godzinach i nie mogłam dotrzec na występ . W robocie szybko uwinęłam się z materiałem. Chciałam zrobic niespodziankę mojemu chłopakowi więc nic nie mówiłam mu o tym. Kiedy weszłam do klubu ujrzałam  Mikeg'o całującego się z jakąś dziewczyną. Po chwili pocałunki chłopak odepchnął  ją od siebie. Po policzku popłynęły mi łzy i wybiegłam z pomieszczenia. Na chwilę stanęłam pod murkiem aby wyciągnąc chusteczki, w pewnej chwili usłyszałam
- Nicole to nie tak jak myślisz !
- A jak ? przecież całowaliście się !
-To jedna z tych fanek zaczęła mnie całowac ! proszę uwierz mi !  
- Daj mi spokój !
Pobiegłam od razu do domu. Gdy już tam weszłam do pomieszczenia nalałam do kieliszka alkoholu. Nie wiedziała co mam o tym myślec dobiło mnie to co tam zobaczyłam, po chwili namyśleń położyłam się na kanapie i zasnęłam. Nad rankiem obudził mnie dzwonek telefonu był to Mikey nie odebrałam nie chciałam z nim gadac.  W końcu wyszłam z łóżka aby się ogarnąc. Po południu Mikey przyszedł do domu z bukietem róż, gdy wszedł do pokoju wręczył mi kwiaty i poprosił abyśmy porozmawiali. Zaczął się tłumaczyc że to  dziewczyna zaczęła go całowac i że więcej  do niczego nie doszło. Uwierzyłam mu i wybaczyłam po rozmowie poszliśmy do kina. Około 18 byliśmy już na miejscu. W sali w której mieliśmy oglądac film nie było zbyt dużo osób, usiedliśmy w ostatnim rzędzie. Po seansie pojechaliśmy do domu, przygotowaliśmy kolację. Po jej zjedzeniu chwilę rozmawialiśmy o tym co myślimy o naszym związku, po ustaleniu paru faktów Mikey rzucił się na mnie i zaczął namiętnie całowac oczywiście odwzajemniłam pocałunek i wzięłam się za rozpinanie mu koszuli. Po chwili na sobie nie mieliśmy już prawie nic . Spędziliśmy ze sobą całą noc . Gdy obudziłam się nad rankiem Mikeg'o już nie było zostawił  mi karteczkę na stole gdzie napisał że musiał wyjśc wcześniej na próbę. Wychodząc z domu po zakupy na klatce schodowej zaczepił mnie sąsiad i poprosił abym w nocy wraz z moim chłopakiem zachowywała się troszkę ciszej.        
 

niedziela, 24 marca 2013

Rozdział 9

Ponad 1000 Wyświetleń ! *___* dzięki ! <3 
Teraz napisze wam króciutkie fragment czegoś dziwnego xd 

...Po tygodniu wreszcie wróciłam z delegacji. Kiedy weszłam do kuchni ujrzałam Mikeg'o który stał przy stole z opuszczonymi spodniami i bokserkami a jego męskośc tkwiła w tosterze, z zamaszystym ruchem rżnął toster! Gdy głośno kaszlnęłam aby zwrócic na siebie uwagę on oderwał ręce od górnej części tostera i tym sposobem przytrzasnął go sobie, zaczął zwijac się z bólu. Gdy to zobaczyłam podeszłam do Mikeg'o i spytałam 
- Może pomasowac ?
-Oj tak. - Powiedział z zadowoleniem w głosie.
I w tym momencie kucnęłam przed nim. Wzięłam jego męskośc do rąk następnie polizałam po całej długości. Po chwili wzięłam go do buzi i zaczęłam ssac. W pewnej chwili poczułam rękę chłopaka na moich włosach i delikatnie je głaskał.
Z dedykacją dla Agi <3 
Dalsza częśc opowiadania :             

Z moim chłopakiem jesteśmy już od roku i czterech miesięcy. Dziś są moje urodziny. Gdy wróciłam z pracy w domu było wszystko posprzątane a w salonie czekała już na mnie obiad. Po chwili poczułam jak Mikey przytula mnie od tyłu a następnie z pudełeczka wyciąga łańcuszek z sercem. Kiedy podziękowałam mu za prezent  poszliśmy zjeśc posiłek który przygotował. Stół był pięknie przystrojony, a na jego środku w wazonie stał bukiet czerwonych róż. Po zjedzonym posiłku Mikey wstał od stołu i poszedł po mały torcik na którym stały zapalone świeczki, gdy zdmuchnęłam je pomyślałam życzenie raczej się nie spełni jest ono zbyt pięknie żeby było prawdziwe. Po godzinie poszliśmy na spacer w parku spotkaliśmy Gerarda i Franka. Rozmawialiśmy przez chwilę,  nagle Mikey zaproponował abyśmy poszli gdzieś razem po wieczór. Oni zgodzili się. Umówiliśmy się w nocnym klubie. O 22 spotkaliśmy się na miejscu gdy weszliśmy do pomieszczenia okazało się że właśnie dziś przyjechały striptizerki na swój "występ".  W klubie nie było żadnej dziewczyny oprócz mnie i tych striptizerek czułam się dośc niezręcznie. Gdy zaczął się występ od razu wyszliśmy z klubu. W  czwórkę chodziliśmy po mieście bez celu, w pewnej chwili Frank wpadł na pomysł abyśmy poszli nad jezioro.
-W środku nocy? - spytał Mikey
-Tak właśnie ! No chodźcie będzie super !! powiedział przekonującym głosem.        
Po chwili ulegliśmy. Kiedy już dotarliśmy nad jezioro pierwszy do wody wszedł Gerard później Fran na samum końcu ja i Mikey. Muszę przyznac że bawiłam się świetnie. Pływaliśmy z godzinkę, ale potem zrobiło nam się zimno i poszliśmy do domu. Wypiliśmy tam trochę. Gdy nad rankiem obudziłam się  poszłam do salonu gdzie ujrzałam skacowanego Franka i Gerarda pijących aspirynę. Po jakiejś godzinie ogarnęli się i poszli do domu.